Często słyszę od charyzmatyków: „Bóg jest suwerenny w rozdawaniu swoich darów. Nauczając, że Bóg już nie udziela daru języków, albo że nie powołuje proroków, odbierasz Duchowi Świętemu prawo do suwerennego rozdawania swoich darów”.

Odpowiadam zatem.

1. Bóg jest suwerenny WE WSZYSTKIM, co czyni, a nie tylko w kwestiach, związanych z tzw. darami Ducha Świętego. Tora, świątynia, kapłaństwo Aarona, to także były BOŻE DARY na ODPOWIEDNIE czasy. Czy argument „suwerenności w rozdawnictwie” należałoby też rozciągnąć i na nie? Obawiam się, czy za chwilę jakiś charyzmatyk nie ogłosi, że Bóg namaścił go kapłaństwem Aarona. Już takiego jednego szaleńca mieliśmy. Nazywał się Smith. Ten jegomość założył Kościół Mormonów.

2. Charyzmatycy, posługując się powyższą argumentacją, czynią z Boga pogańskie bóstwo, które działa emocjonalnie i impulsywnie coś rozdaje. Bóg Biblii działa wg swojego odwiecznego planu, spisanego w Słowie Bożym, a nie pod wpływem impulsów. My natomiast mamy wczytywać się w Biblię, aby coraz lepiej rozumieć Boży plan i Boże wyroki. Nie czyńmy z Boga bałwana poprzez nauczanie, że może On (w oderwaniu od swojego planu) rozdawać dary Ducha ad hoc, pod wpływem impulsów.

Każde dobre obdarowanie i każdy dar pełny z góry przychodzi, od Ojca ludzi, w którym NIE MA PRZEMIANY ANI CIENIA ZMIENNOŚCI. Jk 1:17 (Pop)

Marcin Robert Garbulski