„To jest moje ciało, to jest moja krew” – słowa Jezusa, które dzielą dziś katolików i protestantów. Dzielą z prostej przyczyny.
Katolicy traktują dosłownie zapis słów Jezusa z Ewangelii Łukasza

 14  A gdy nadeszła pora, usiadł za stołem, a z nim dwunastu apostołów.
 15  I powiedział do nich: Gorąco pragnąłem zjeść tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał.
 16  Mówię wam bowiem, że nie będę jej więcej jadł, aż się spełni w królestwie Bożym.
 17  Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i powiedział: Weźcie go i rozdzielcie między siebie.
 18  Mówię wam bowiem, że nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie królestwo Boże.
 19  Wziął też chleb, złożył dziękczynienie, połamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, które jest za was dane. To czyńcie na moją pamiątkę.
 20  Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowy testament w mojej krwi, która jest za was wylana.

Jezus w odpowiednim momencie, przed swoim pojmaniem zasiadł za stołem wraz ze swoimi uczniami, aby spożyć Paschę.

Interpretacja rzymska

Jezus przy stole dokonuje przemiany chleba w swoje ciało, a wina w swoją krew. Mówi – to jest moje ciało (chleb), a to jest moja krew (wino). Z tego też powodu katolicy wierzą w przeistoczenie czyli zmianę hostii w ciało Chrystusa. Zostało to uznane na soborze Laterańskim w 1215r
Zatem kto spożywa Jego ciało i Jego krew (opłatek) ten ma życie wieczne, ma relacje z Chrystusem i trzyma się nakazu Pańskiego.

Problem interpretacyjny

Nigdzie w Biblii Jezus nie naucza, że chleb czy wino, dokona w przełyku człowieka przeistoczenia w ludzkie ciało, czy ludzką krew.
Nie ma takiej nauki.

Problem nauki rzymskiej

Często katolicy, jednak mimo Słowu Bożemu upierają się, że słowa Jezusa należy traktować dosłownie i chleb oraz wino oznaczają jego ciało i krew.
Problem natomiast pojawia się w momencie gdy czytamy powyższy fragment, a gdy spotykany się z tym, z czym mamy do czynienia w kościele rzymskim.
Otóż, nawet jeżeli dosłownie potraktujemy Słowa Jezusa, i opłatek potraktujemy jako chleb, to nadal mamy problem wina, ponieważ wierni kościołów rzymskiego nie spożywają wina.
Nigdzie w Biblii nie jest napisane że jedna rzecz (opłatek) zastąpi dwie inne (wino i chleb).
Tutaj obrona społeczności rzymskiej się kończy, ponieważ nie wypełniają oni nakazu Pańskiego. Nie spożywają ani literalnie chleba, ani literalnie wina, mimo iż utrzymują trzymanie się dosłownie tekstu Biblijnego.
Wytłumaczenie w tym przypadku jest jeszcze jedno. To kapłan spożywa wino (krew). Tzn spożywa wieczerze pod obiema postaciami chleba (opłatek) i wina.
Nigdzie w Biblii nie jest jednak napisane, że wino jest zarezerwowane jedynie dla kapłana sprawującego wieczerzę. Gdyby tak było, Jezus nie podzielilby się winem ze swoimi uczniami.

Dlaczego takie zniekształcenie?

Przekłamanie w nauce Rzymu, bierze się z prostej przyczyny. Dzieci przystępujące do komunii świętej w wieku 9 lat nie mogą spożywać alkoholu. Tak więc, podawanie im wina jest niezgodne z prawem. Trzeba było więc wymyślić coś, co będzie dozwolone już dla dzieci,a jednocześnie także podawane dorosłym. Patrząc jednak na realną stronę tego wydarzenia, dzieci bardziej w tym wieku oczekują prezentów, niż Pana Jezusa w opłatku. Stąd też czy chrzest, czy wyznanie Pana Jezusa zbawicielem, powinien odbywać się w wieku 15-16 lat lub późniejszym, gdy człowiek jest w pełni świadom swoich słów. Bez przymuszania ze strony rodziców czy opiekunów.

Jaka jest więc prawda?

Aby dobrze zrozumieć tekst Biblijny musimy do niego podejść pod względem całościowym. Musimy postarać się zrozumieć co Jezus chciał nam powiedzieć. Zatem mamy tutaj trzy pytania:

  1. Czym jest chleb (ciało Chrystusa)?
  2. Czym jest wino (krew Chrystusa)?
  3. Co oznacza pamiątka?

W zrozumieniu czym jest ciało Chrystusa (chleb którym mamy się karmić), musimy udać się do Ewangelii Jana rozdziału 1. Jest tam napisane:

1  Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.
 2  Ono było na początku u Boga.
 3  Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało.
 4  W nim było życie, a życie było światłością ludzi.

I dalej w kolejnych wersetach:

 14  A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy.

Ewangelia Jana 1,1-4,14

Zatem mamy napisane, że Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.
Tak więc czym jest ciało Chrystusa, którym mamy się karmić?

Z tekstu jasno wynika, że ciałem jakim mamy się karmić, jest Jego Słowo.
To Nim wierzący ma się karmić każdego dnia. To Ono daje nam wzrost i poznanie. To dzięki Jego Słowu, ludzie odzyskiwali zdrowie, ślepi widzieli, ludzie zaczynali chodzić, martwi powstawali do życia. Wszystko to działo się na SŁOWO JEZUSA. Nie na opłatek, czy mistyczne przeistoczenie. Ale na Jego Słowo.
Tym Słowom mają się karmić wierzący.

O krwi Jezus sam wspomina w tym fragmencie – w momencie gdy siedział ze swoimi uczniami.

Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowy testament w mojej krwi, która jest za was wylana.

Zatem wino symbolizuje przelana krew czyli nowy testament, czyli nowe przymierze. Nie jesteśmy już pod starym prawem Mojżeszowym. Jesteśmy pod prawem Chrystusa, które zostało zapieczętowane Jego krwią na krzyżu. Zatem krew to Nowe Przymierze.

Co zatem mamy czynić? Po co ten chleb i to wino?
Jezus mówi, abyśmy na pamiątkę Jego, wydarzeń obecnych i przyszłych (przelania krwi i zmartwychwstania) spożywali literalny chleb i literalne wino jako PAMIĄTKĘ. Nie jako magiczne przeistoczenie, ale jako pamiątka tamtych wydarzeń.

Nauka rzymska jest zniekształceniem tego, co mówił Chrystusa do swoich uczniów. Wypacza się tutaj całkowicie sens Jego słów w momencie Paschy. Wprowadza się magiczne przeistoczenia i dziwne misteria rodem z kultów pogańskich. Nie jest to nauka Biblijna i należy przed nią przestrzegać.