Jak wszyscy wiemy, zielonoświątkowe czary nie tylko dotyczą zborów charyzmatycznych, ale także wchodzą otwartymi na oścież drzwiami do Kościoła Katolickiego.
Coś co jest atrakcyjne, co przyciąga, co spowoduje, że ludzie na nowo wrócą do kościoła, to metody czy działania czysto psychologiczne, polegające na doznaniach emocjonalnych, czy wizualnych.
Kościół Rzymski stał się kościołem nieatrakcyjnym dla ludzi młodych.
Jak wiemy, co roku spada ilość wiernych i uczestników mszy świętej. Coraz mniej rozdawanej jest komunii.

Kościół Rzymski trafi do wiernych.

Znając regułę wolnego rynku, wiemy że jeżeli u konkurencji coś się dobrze sprzedaje, warto to także wprowadzić u nas.
Tak jest ze wszystkim. Łącznie z telewizją, gdzie stacje telewizyjne kopiują, jedna od drugiej pomysły na zwiększenie oglądalności.

Tak samo jest z Kościołem Rzymskim. Przestał być on atrakcyjny.

Coś nowego

Zaczęto więc szukać czegoś, co przywróci wiernych – szczególnie młodych, i da kościołowi drugie życie.

Znalezione / testowane

Jak wiemy, w Ameryce Południowej, najprężniej rozwija się kościół zielonoświątkowy. Jest to denominacja podlegającą pod protestantyzm.
Jest to denominacja, która przyciąga nowych ludzi, doznaniami jakich nie można zaznać w Kościele Rzymskim, czy w innych denominacjach protestanckich.

Zabawa / śpiew / cuda

Tym co fascynuje i jest dobrym wabikiem na nowych wiernych kościoła zielonoświątkowego, są charyzmaty.
Są to dary, o których jest mowa w Nowym Testamencie.

1 Kor 12:1-11: „Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli o darach duchowych. Wiecie, że gdyście byli poganami, ciągnęło was nieodparcie ku niemym bożkom. Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: «Niech Jezus będzie przeklęty!». Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus». Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.”

Przyciąga to ludzi, ponieważ mają do czynienia z czymś namacalnym. Czymś, co można zobaczyć lub doznać.

Prawda naszych czasów

Niestety, w kościele zbudowanym na grzechu sodomii, prawdziwość widocznych charyzmatów musi budzić lekki niepokój.
Czy duch obecny w zielonoświątkowych charyzmatach, to ten sam Duch, o którym czytamy w Słowie Bożym?

Po głębszej analizie tekstu Biblijnego i tego co obserwujemy w zborach zielonoświątkowych, można jednoznacznie stwierdzić, że jest to całkowicie inny duch, i inne charyzmaty.

W Słowie Bożym, nie mamy do czynienia z padaniem w duchu, bełkotem, fałszywymi uzdrowieniami, fałszywymi proroctwami. Tego tutaj nie ma.
Jest natomiast ostrzeżenie, że tacy mogą się pojawiać między wami.

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 Tym. 4:3-4)

Kościół Rzymski importuje ducha zielonoświątkowego?

Zgodnie z ostatnimi doniesieniami medialnymi o rekolekcjach dla dzieci, może się zastanawiać, czy duch zwiedzenia, bałwan zielonoświątkowy nie wszedł na dobre do kościoła rzymskiego.
Prawdą jest, że kościół szuka nowych możliwości przyciągania wiernych.

Co się wydarzyło w Koszarewie?

Koszarew jest położony w powiecie Żywieckim. Znajduje się tam klasztor franciszkanów. Jak donoszą media, 14 lutego ponad dwadzieścioro dzieci wsiadło do autobusu, razem ze swoją katechetka i udało się na rekolekcje do Klasztoru.

Cytat

„…ósmoklasiści w odświętnych strojach podchodzili do grupki dorosłych, którzy kładli im ręce na ramiona i mówili w niezrozumiałym języku. Niektóre dzieci mdlały, inne miały drgawki, a potem przez kilka dni popłakiwały bez powodu. Kuria nazywa to zjawisko „spoczynkiem w Duchu Świętym”.  (http://www.tvn24.pl)

Widzimy zatem, wpływ zielonoświątkowego obłędu, który został zaintubowany w Kościele Rzymskim.
Przerażające w tym wszystkim jest to, że skażeniem dotyka się dzieci. Duch zwiedzenia, zostaje przemycony do najbardziej bezbronnych i podatnych.

Dzieci były przywiązywane do krzeseł. Były im plądrowane nadgarstki. Zawiązywane oczy. Zakazano im kontaktu SMS, a rodziców doputuajacych o swoje pociechy, rugano przez telefon, zarzucając im braku zaufaniu, w stosunku do organizatorów rekolekcji.

Z relacji dzieci wynika, że dorośli kładli na nich ręce i przemawiali w niezrozumiałym języku.
Jedna z dziewczynek później, w rozmowie z rodzicem stwierdziła, iż był to bełkot.
Dzieci bały się spać osobno i czekały na moment, aż wreszcie będą mogły stamtąd wyjechać.

Wielka nierządnica otwarta na ducha obłędu.

Jak widzimy, kościół Rzymski wprowadził w swoje mury ducha obłędu, który tak jak w kościele zielonoświątkowym, doprowadza ludzi do obłędu, dając im nieprawdziwe przekonanie, iż to Duch Święty w nich działa.
Duch zwiedzenia zielonoświątkowego rozprzestrzenia się jak zaraza, jak obecnie rozprzestrzeniający się koronowirus. Wnika jak zaraza i daje złudne nadzieję bycia zbawionym i usypia ludzkie sumienia.