Ostatnie wydarzenia w naszym kraju pokazały, w jakim kierunku zmierza ten świat. Kult jednostki oparty o słowa:

  •  Ja jestem w centrum mojego życia
  •  Mnie się należy wszystko co dobre
  •  Nie mam czasu na problemy innych
  •  Liczę się tylko ja i moja wolność
  •  Jestem wolny, wiec mogę robić co mi się podoba

Już od dawien dawna wiemy i zdajemy sobie sprawę, że ten świat jest upadły i jest skazany na sąd i zagładę. Władcą tego świata jest diabeł i nic nie może być w takim razie dobre.

2 Kor 4:4 dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga.

Nie dziwi nas to absolutnie. Nawet sami często powtarzany pewne frazy – świat, świat tak działa, świat idzie w tym kierunku, tłumacząc tym samym wszelkie wydarzenia jakie zachodzą i są powodem grzechu.

Nie ma w tym nic odkrywczego

Co jednak ostatnio mnie zastanowiło, to kierunek w jakim zmierza dzisiejsze chrześcijaństwo. Czy jest to kierunek słuszny? Śmiem wątpić, a jako przykład podam to co ostatnio się wydarzyło. Jak wiemy, w Polsce powstało ostatnio wielkie poruszenie z powodu podjęcia kolejny raz debaty publicznej odnośnie aborcji czyli (nazwijmy sprawę po imieniu) morderstwa dokonywanego na dzieciach. Nie płodach czy zlepku komórek, ale DZIECIACH. Tak jak pisałem, postępowanie świata jest jak najbardziej zrozumiałe. Morderstwo jest tutaj tłumaczone jako:

  •  Moje ciało, mój wybór
  •  Mam prawo do decydowania o sobie/swoim ciele
  •  Mamy wolność. Nikt nie ma prawa mówić mi co mam robić.

Pozwólcie że w skrócie odniosę się do ww punktów.

Ad.1 Czy ktoś pyta dziecko jakiego wyboru dokonało? Śmiem twierdzić, że jeżeli żyje i serce jego bije, to dokonało wyboru życia.

Ad.2 Aborcja to morderstwo dokonywane nie na ciele kobiety, tylko na dziecku. Kobieta nie decyduje o swoim ciele, ale o ciele drugiego CZŁOWIEKA

Ad.3 Jeżeli mamy wolność i nikt nie ma prawa mówić co mam robić, jak mam żyć, to jakim prawem decyduje się za dziecko, czy chcę żyć? Rozumiem, że w tym momencie zabiera się jemu wolność pod pretekstem obrony własnej wolności

Każdy z powyższych punktów to usprawiedliwienie sumienia dla zepsutego świata. To zagłuszanie wołania niemego krzyku dzieci, których pozbawiło się w bestialski sposób prawa do życia. Prawa, które przysługuje każdemu człowiekowi. Świat zmierza w takim kierunku, że zbiera się setki tysięcy podpisów również w naszym kraju, aby zakazać rzezi na Festiwalu Psiego Mięsa w Chinach. Z drugiej strony człowieka traktuje się gorzej niż zwierzę i woła się o możliwość zabijania go w imię wolności. Ale tak jak pisałem – nie ma w tym nic co mogło by nas szokować. Ten świat jest stracony. Jest przepełniony grzechem. Pytanie czy mając tego świadomość chrześcijanin powinien siedzieć cicho i nie zabierać głosu w sprawach gdzie życie jest zagrożone. Życie w tym przypadku nienarodzonych dzieci, a Jezus o dzieciach mówi:

Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże. Ewangelia Łukasza 18,16

Czy w momencie naszej ciszy pozwalamy na to aby dzieci przyszły do Chrystusa? Nie to jednak mnie szokuje najbardziej. Świat poznałem, poznaje i poznawać będę. Czytaj Świat zabijał, zabija i zabijać będzie. Świat szedł na kompromisy, idzie na kompromisy i dalej będzie się rozwadniał. Nie ma w nim prawdy. Jest tylko kłamstwo. Zresztą ludzie którzy są niewierzący są nazywani wprost:

Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. 1 J 3, 10

Jednak to co najbardziej mnie szokuje to przyzwolenie ludzi, którzy uważają się za nowonarodzonych na dokonywanie aborcji. Ludzie! Czy wy upadliście na głowy? Gdzie:

Wj 20, 13 Nie będziesz mordował.

Gdzie to się w was podziało? Odbyłem wiele rozmów – i nie będę tutaj przytaczał cytatów z osobami niewierzącymi o których Pismo w jasny sposób mówi – dzieci diabła. Skupię się na rozmowach z wierzącymi lub ich postawie odnośnie tego tematu. Jeden z moich braci w wierze napisał na swoim profilu wiadomość, że ma dosyć prowadzenia bezsensownych debat z ludźmi popierającymi mordowanie dzieci i zacznie ich usuwać z grona znajomych. Rezultat był taki że ok 21 osób – usunęła się z grupy jego znajomych…. Z czego 16 uważa się za osoby, których Panem jest Jezus Chrystus. Ten sam Jezus Chrystus, który oddał swoje życie na krzyżu za nas abyśmy mogli żyć.

Sam usłyszałem zrównanie morderstwa dokonywanego na dzieciach z kłótnia z bratem. Że i w jednym i drugi przypadku zabijamy. Brata możesz przeprosić, możesz mu wybaczyć. Martwe dziecko nie jest wstanie ci wybaczyć, czy nie jesteś wstanie prosić o wybaczenie ponieważ nie żyje. Zostało zamordowane. Chrześcijanie dziś tak rozwodnili się w swoim pojmowaniu Słowa i dopuścili pewien liberalizm na różnych płaszczyznach. Niektórzy nawet udostępnili na swoich kontach Facebookowych art popierające czarny protest. Inni sami w nim szli! Pytam wiec co z tym:

Ty bowiem panujesz nad moimi nerkami; okryłeś mnie w łonie mojej matki.14 Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze. 15 Żadna moja kość nie była zakryta przed tobą, gdy zostałem stworzony w skrytości i misternie złożony w głębiach ziemi. 16 Twoje oczy widziały niedoskonały płód mego ciała; w twojej księdze są zapisane wszystkie moje członki i dni, w które były kształtowane, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Psalmy 139:13-16

Propagowanie przez chrześcijan morderstw dokonywanych na bezbronnych jest postawa chrześcijańska? O to chodzi w ewangelii? Kolejnym całkowitym wstydem dla liderów chrześcijańskich jest brak zabrania głosu w tak ważnej sprawie. Zamiast jasno wyrazić swoje zdanie i stanąć w obronie bezbronnych, wrzucali w pamiętnym dniu na swoje konta społecznościowe zdjęcia z wakacji, jakiś wspólnych zabaw czy ulubione filmy. Jak miło spędzali czas, podczas gdy inni jasno i wyraźnie mimo krytyki świata i samych „chrześcijan” z ław kościelnych, stanowczo wyraziło swój protest i oburzenie. Gdzie byli liderzy? Gdzie byli pastorzy? Obawa przed oceną ze strony świata, a co dopiero zborowników, którzy popierają morderstwo związało nie jednemu ręce w pamiętny poniedziałek. Sam, przyznam się szczerze dostaje informacje od osoby bardzo aktywnie zaangażowanej w obronę życia, że chrześcijanie nie mówią o tym problemie, boja się opinii innych, a co gorsza popierają przelewanie krwi niewinnych.

Więc proste podsumowanie bracie, siostro:

Wj 20:13 Nie będziesz mordował.

Jesteś chrześcijaninem, nie mordujesz. Nie jesteś chrześcijaninem, mordujesz. To bardzo prosta weryfikacja wiary.