Od dawien dawna, polityka działa na nas jak płachta na byka. Politycy są grupą „zawodową”, która najbardziej denerwuje statystycznego Polaka. Uważamy polityków za skorumpowanych, łamiących dane słowo, kłamców, oszustów, etc.

Jednak prawda jest taka, że każdy z nas ma jakieś poglądy polityczne i w którąś ze stron zawsze jest nam bliżej. Pytanie czy chrześcijanin powinien zajmować się polityką, czy powinien popierać któraś ze stron sceny politycznej, czy powinien agitować swoje poglądy polityczne? O tym wszystkim, o odpowiedzi na te pytanie. Spojrzenie na politykę przez pryzmat chrześcijaństwa.

Obojętnie czy kogoś lubimy czy nie ze sceny politycznej, warto aby każdy z nas przyjrzał się na poglady, jakie głosi popierany przez nas kandydat czy partia polityczna. Przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie, aby chrześcijanin popierał „kandydata”, który jest za:

  1. Aborcją
  2. Związkami partnerskimi
  3. Eutanazją (chociaż u nas w kraju póki co nie ma takiego tematu)

Jeżeli któryś z kandydatów, głosi takie poglądy, powinien być z miejsca negowany przez chrześcijanina.

Dlaczego jest to tak ważne?

Musimy pamiętać, że dla nas – ludzi nowonarodzonych Słowo Boże jest podstawą, naszym drogowskazem. Jeżeli sodomia jest w Słowie Bożym (List do Rzymian) nazwana grzechem, to nie możemy popierać osób, głoszących poglądy, że związki partnerskie (homoseksualne) są na takim samym poziomie, z takimi samymi prawami co związki heteroseksualne. Nie możemy popierać, adopcji dzieci przez takie osoby, ponieważ żyją one w grzechu i są związane grzechem, z którym sobie nie radzą.

Podobna sytuacja jest z aborcją. Nie ma możliwości, abyśmy poparli osoby, które w swoim programie wyborczym popierały zabijanie nienarodzonych (V przykazanie). I nie ma tutaj wyjątku. Nie możemy rozpatrywać jakiegokolwiek scenariusza czy sytuacji, która pozwala nam na zabicie dziecka. Dziś słyszymy, że w pewnych protestach kobiety agitują swoje prawo do zamordowania dziecka. To nie jest z Boga. To nie jest chrześcijaństwo. Nie możemy tego popierać.

Na podstawie tych dwóch przypadków, powinniśmy już potrafić odróżnić, który kandydat zasługuje na nasze poparcie.

A co z patriotyzmem?

Dużo rzesza narodzonych na nowo, deklaruje swój patriotyzm, czyli oddanie dla swojej ojczyzny.

Jak wiemy, nasza ojczyzna jest w niebie:

„Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd oczekujemy, naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa”

List do Filipian 3,20

Czy to oznacza, że chrześcijanin nie powinien się mieszać w politykę tutaj na ziemi? Kiedyś słyszałem, jak pewien mężczyzna powołując się właśnie na list do Filipian i wskazany powyżej werset, powiedział że nie interesuje go ojczyzna. Nie jest z nią związany i w razie wybuchu konfliktu pozostawiłby swoją ojczyznę i uciekł.

Pytanie, czy o tym mówi ten fragment? Nie. Ten fragment mówi, że naszym miejscem – docelowym, gdzie każdy narodzony z wody i ducha się znajdzie, jest niebo. Nie mówi natomiast, aby uciekać i nie bronić swojej ziemi. Z punktu widzenia Polaka, dbanie o swój kraj powinno być dla nas ważne. Ważne ze względu na nas, czy nasze dzieci. Interesuje nas to w jakim kraju będziemy żyć, i w jakim kraju będą żyły nasze dzieci. Trzeba tutaj pamiętać, że my – obecnie żyjący, żyjemy w wolnym kraju, ponieważ ktoś, kiedyś, położył swoje życie za nas. Za naszą wolność. Zatem obowiązkiem chrześcijanina, jako człowieka uczciwego i honorowego (bardziej od świata) jest dbanie o swoją rodzinę czyt dbanie o warunki w jakich wychowują się jego dzieci i wnuki, czyli dbanie o przyszłość jego ojczyzny.

Niestety, coraz częściej spotyka się i to w gronie chrześcijan osoby, popierające nie tylko aborcje czy homoseksualizm. Ale spotyka się osoby życzący swojej ojczyźnie (czyli swoim dzieciom) złego stanu w przyszłości.

Zatem czy chrześcijanin ma prawo do wygłaszania swoich poglądów?

Uważam że tak. Jest to nasz obowiązek,aby przeciwstawić się ludziom, którzy przeciwstawiają się Bogu i Jego prawu. Powinniśmy z pełną stanowczością mówić i obnażać bezprawie poszczególnych osób czy partii, które są przeciwko Bogu.

Jeżeli my, chrześcijanie nie będziemy krzyczeć w kwestii grzechu, to świat tym bardziej nie będzie tego robił. To nasz obowiązek aby przestrzegać i zachęcać innych braci i siostry do walki o nasze dzieci, naszą przyszłość, naszej ojczyzny tutaj na ziemi.