W Pierwszym Liście do Koryntian 13,8 wyraźnie mówi się, że „języki ustaną”. Grecki czasownik oznaczający „ustaną” nie jest w formie biernej, lecz tak zwanej środkowej, co zawsze wskazuje na aktywność podmiotu. Wyrażenie w wierszu 8 wskazuje, że języki same znikną.
Jeżeli języki zanikną same, to powstaje pytanie: kiedy? Po siedmiu latach studium tego zagadnienia, po wielu dyskusjach, zarówno z charyzmatykami jak i nie z charyzmatykami, dochodzę do przekonania ponad wszelką wątpliwość, że języki ustały w okresie apostolskim i to ustały na zawsze.
Istnieje przynajmniej sześć ważnych przyczyn, dla których języki ustały.

1. Języki były darem zawierającym element cudowności, a wiek cudów minął wraz z apostołami. Ostatni zapisany w Nowym Testamencie cud wydarzył się ok. 58 roku i dotyczył uzdrowienia ojca Publiusza (Dz. Ap. 28,7-10). W latach 58-96, gdy Jan pisał księgę Objawienia, nie wspomina się o żadnym cudzie. Takie cudotwórcze dary, jak mówienie językami i uzdrawianie, są wspomniane tylko w najwcześniejszych Listach, takich jak Pierwszy List do Koryntian. Gdy przechodzimy do Listu do Efezjan czy Listu do Rzymian, gdzie obszernie mówi się na temat darów Ducha, nie wspomina się tam o cudotwórczych darach. W tym czasie cuda, jako zjawisko powszechne, należały już do przeszłości, ponieważ Słowo Boże i objawienie zasadniczo zostały już sformułowane i przyjęte. Uzasadnione więc jest powiedzenie, że przy końcu pierwszego wieku Kościół już kierował się Słowem i dlatego języki i inne cudotwórcze dary przestały służyć określonym celom. Śmierć apostołów była również końcem funkcjonowania tych darów, ponieważ w wyjątkowy sposób łączyły się one z apostołami (2. Kor. 12,12; Hebr. 2,3-4).

2. Cud języków był znakiem sądu nad Izraelem ze względu na jego niewiarę. Jak wspominaliśmy już o tym, 1 Kor. 14,22 wyraźnie powiada, że języki są znakiem nie dla wierzących, ale dla niewierzących. W 1 Kor. 14,21 Paweł oczywiście nawiązuje do niewierzących Izraelitów, ponieważ cytuje słowa proroka Izajasza, który powiada: „Przez ludzi obcego języka i przez usta obcych mówić będę do ludu tego, ale i tak mnie nie usłuchają (28,11-12).
Wypowiedź Izajasza należy rozpatrywać w związku z panowaniem króla Hiskiasza (w latach 705-701 przed Chr.). Asyryjczycy dokonali inwazji na Palestynę, pokonali i zniszczyli Izraela, królestwo Północne.
Izajasz zarzuca przywódcom judzkim ich pijackie ucztowanie. Przedrzeźniali oni proroka i dlatego w odpowiedzi na ich kpiny wypowiada on surowe ostrzeżenie przed nadchodzącym sądem. Bóg rzeczywiście przemówi do nich „przez jąkających się i mówiących obcym językiem”.
Inaczej mówiąc, Żydzi nie słuchali, gdy Bóg przemawiał do nich zwykłym językiem hebrajskim i dlatego później przemówi do nich w języku dla nich niezrozumiałym. Będzie to język asyryjskich najeźdźców z Babilonii.
Ze względu na ciągłą niewierność Judy i jej odejście od zasad przymierza Bóg sprowadzi na nią sąd – sąd sygnalizowany przez języki – „nieznane języki” (por. 5 Mojż. 28,49; Jer. 5,15).
Proroctwo to zostało wypełnione w 586 roku przed Chr., gdy Babilończycy pokonali Judę, a jeszcze większa kara spadła na ten naród w 70 roku po Chrystusie. Sam Jezus powiedział: „Oto wasz dom pusty zostaje” (Łuk. 13,35).
Jezus wyraźnie ostrzegał: „Gdy zaś ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wówczas wiedzcie, że przybliżyło się jej zburzenie… i padną od ostrza miecza, i zostaną uprowadzeni do niewoli u wszystkich narodów, a Jerozolima będzie zdeptana przez pogan, aż się dopełnią czasy pogan” (Łuk. 21,20.24).
W 70 roku Tytus, wódz rzymski, zburzył Jerozolimę, pozbawił życia 1 100 000 Żydów, a resztę rozproszył po całym świecie. Dar języków był znakiem tego sądu nad niewierzącym Izraelem (1 Kor. 14,22). Niewierzący poganie byliby jedynie zaszokowani tym, jak powiada wiersz 23: „Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni lub niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie?”
Poselstwo dla Izraela było jasne. Bóg nie będzie już więcej wiązał się z jednym narodem jako kanałem swego błogosławieństwa, nie będzie przy pomocy jednego narodu przekazywał swego dzieła łaski, nie będzie mówił jednym językiem. Na zmianę tę wpłynęła niewierność jednego narodu. Języki więc stały się znakiem odebrania błogosławieństwa Izraelowi.
Te same języki jednocześnie stały się znakiem rozszerzenia się zakresu Bożego błogosławieństwa, ponieważ teraz Bóg przemawiał do wszystkich narodów, we wszystkich językach. Dzielące dotąd bariery zostały zburzone. Zatem dar języków jest nie tylko znakiem sądu Bożego nad Izraelem, ale także znakiem błogosławieństwa Bożego nad światem. Gdy języki stały się znakiem tej zmiany dla ludu Bożego nastał nowy dzień: Bóg przemówił we wszystkich językach. O. Palmer Robertson trafnie wyraził konsekwencje tego wydarzenia:

Dzisiaj niepotrzebny jest znak wskazujący na zwrócenie się Boga od jednego narodu izraelskiego do wszystkich narodów. Zmiana stała się faktem dokonanym. Jak w przypadku powołania do życia urzędu apostolskiego, tak również wyjątkowo przejściowy dar języków wypełnił swoje zadanie jako znak przymierza Starego i Nowego Testamentu. Po wypełnieniu tej, nie ma on już żadnej innej do wykonania wśród ludu Bożego.

3. Dar języków był mniej wartościowy od daru proroctwa. Paweł wyraźnie mówi o tym w 1 Kor. 14, 1–3, zachęcając Koryntian do podążania ku miłości i pragnieniu darów duchowych, ale proroctwo stawia on przed językami, ponieważ prorokowanie bardziej buduje innych. Cały czternasty rozdział tego Listu jest przekonywaniem Koryntian o wyższości daru proroctwa nad darem języków.
Języki nie mogą budować zboru we właściwy sposób, przy ich pomocy możliwe jest jedynie fałszywe budowanie samego siebie. A tego właśnie zabrania Paweł w 1 Kor. 13,5: „Nie szuka (miłość) swego”. Zbór spotyka się ku wzajemnego zbudowaniu. Nie ma miejsca na języki ani w osobistym budowaniu się, ani w budowaniu się zboru. Do budowania się służy prorokowanie (patrz 1 Kor. 14,3).

4. Mówienie językami było uważane za bezużyteczne po skompletowaniu Nowego Testamentu. Teoretycznie osoba mówiąca językami otrzymywała od Boga objawienie. Ale jak już mówiliśmy w 2 i 3 rozdziale – bezpośrednie objawienie Boże zostało zakończone. Dar języków służył uwierzytelnieniu zapisujących objawienie. Gdy zmarli, znaki uwierzytelnienia nie były już potrzebne.

5. Języki są wspomniane tylko w najwcześniejszych księgach Nowego Testamentu. Pierwszy List do Koryntian jest jedynym Listem, w którym sprawa języków jest poruszona. Paweł napisał przynajmniej dwanaście innych Listów, ale w żadnym z nich nawet nie wspomina o językach. Piotr nigdy nie wspominał o językach, podobnie Jakub, Jan i Juda. Języki na krótko pojawiły się w pierwszych dniach istnienia Kościoła, gdy szerzyło się nowe słowo od Boga i Kościół dopiero się organizował. Gdy to się stało, języki minęły, ustały.

6. Historia potwierdza ustanie języków. W 1 Kor. 13,8 słowo pauo powiada, że języki ustaną i nigdy więcej się nie pojawią. Późniejsze księgi Nowego Testamentu nie wspominają już o językach. Cleon Rogers, nauczyciel i misjonarz, pisze: „To ciekawe, ale dar języków nigdzie nie spotyka się w pismach Poapostolskich Ojców, nie ma tam nawet wzmianki czy aluzji na ten temat”.