Wiemy doskonale o czym jest Biblia. O czym jest Słowo Boże. Jak wiemy, mamy część poświęcona Staremu Przymierzu i część poświęconą Nowemu Przymierzu. Wiemy o historii Narodu Wybranego i wiemy o zbawczym dziele CHRYSTUSA na krzyżu.

Jednak gdybyśmy mieli w wielkim skrócie powiedzieć lub skatalogować czym jest Biblia, lub o czym mówi?
Biblia mówi nam o dwóch rzeczach. Mówi nam o tym, jak upadły w swoich grzechach jest człowiek, i mówi nam jak wielki w swojej dobroci, sprawiedliwości, suwerenności jest Bóg. O tym jest Słowo Boże.

O grzesznym człowieku, zbuntowanym, upadłym, który chce żyć bez Boga, chce sam dla siebie być bogiem, chce być samowystarczalnym, popychanym przez własne pożądliwości i stawiający ciało nad Ducha. Kierujący się ciałem a nie Duchem.

O Bogu. O Stworzycielu. Twórcą wszystkiego co nas otacza. Stwórca nieba i ziemi. Stwórca człowieka. Panu surowym i litościwym. Panu dotrzymującym obietnicy. Suwerenie, Odkupicielu, Sędzi.

Zatem Biblia to tak naprawdę pokaz Boga i człowieka i zależności jaka z tego wypływa. Zależności człowiek – Bóg. Bo jak wiemy z Pisma, Bóg stworzył całość dla człowieka, wszystko dał pod jego władanie, jednak człowiek upadł. Popadl w grzech i wszystko zniweczył. Nie docenił Bożej łaski okazanej w ogrodzie Eden. Wybrał grzech zamiast wolności w Panu. Mimo tego Pan okazał łaskę w postaci ofiary Swojego Syna na krzyżu i wybrał grzeszników, aby zostali zbawieni. Jednak Biblia uczy nas o ograniczonej łasce, bo jak można rzucać perły przed świnie? Zatem łaska została okazaną nielicznym, nie z uwagi na ich zasługi, ale z uwagi na miłość stworzyciela i Jego suwerenny wybór. Tych, których wybrał tych też zachowa do samego końca, tak że wytrwają oni w wierze. Nie odpadną od Boga i będą się cieszyć Jego obecnością przez wieki.
Całość nauczania Słowa Bożego, możemy zawrzeć w pięciu punktach. Punktach zwanych od pierwszych liter każdego wyrażenia TULIP czyli:

T – totalna deprawacja
U – bezwarunkowe wybranie
L – ograniczone odkupienie
I – nieodparta łaska
P – wytrwanie świętych

Jak już zauważyliśmy mowa jest tutaj o grzechu, o wybraniu, o ograniczeniu w odkupieniu, o łasce i wytrwaniu. O tym wszystkim dokładnie w szczegółach będziemy mówić na kolejnych pięciu kazaniach, opartych o Słowo Boże
Skupimy sie na tym, co dokładnie mówi do nas Bóg, przez przekrój całej Biblii. Przez Stary i Nowy testament. Uświadomimy sobie w jakim położeniu jesteśmy i czy zbawienie, to jest to taka prosta sprawa, jak nauczą się w dużych kościołach protestanckich. Czy sama modlitwa grzesznika wystarczy? Czy wystarczy być dobrym człowiekiem? Czy wystarczy głosić miłość? Głosić tolerancję? Być przeciwnym doktrynie, która dzieli? Czy wystarczy skupiać się na tym co łączy? Na ekumenii? Czy i tym mówi Pismo święte?
Czy może o czymś innym?
Zgłębimy temat naszego odkupienia. Zgłębimy temat naszej niegodności, naszego dosłownie niczego co wnieśliśmy w nasze odkupienie. Pokażemy zatwardziałość serc, pokażemy grzech.
Ale pokażemy także łaskę. Pokażemy Boga, Biblijnego Boga, Jego charakter, Jego moc, decyzyjność, litość i sprawiedliwość.

O tym będą nasze kolejne pięć kazań i ku zachęcie warto tutaj wspomnieć fragment Słowa Bożego, który będzie nami kierował i który będzie nam oświecał drogę ku prawdzie i poprawnemu przekazowi słów zawartych w Biblii:

„Wszystko zostało mi dane od mego Ojca i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”

Ewangelia Mateusza 11,27

Totalna deprawacja oznacza jedno – upadek człowieka. Oznacza to, z czym najtrudniej jest nam sie pogodzić. Oznacza bezmiar grzeszności człowieka. Pokazuje człowieka, nie w złym świetle. W karykaturze. Pokazuje człowieka takim jakim jest. Bez dodawania mu ozdób, czy zniekształceń na wzór zwierciadła. Nie ma tutaj kłamstwa. Mimo iż człowiek, woli siebie widzieć – jako dobrego, dobro czyniącego, z dobrym i łaskawym sercem, to niestety jest to kłamliwy obraz. Człowiek ani nie jest dobry, ani nie ma dobrego serca.
Są to kłamstwa jakimi jesteśmy karmieni, przez wiele kościołów protestanckich, gdzie człowieka stawia się w świetle jupiterów, jako tego, który przyjął łaskę od Boga i przyjął Go do swojego serca. Do swojego dobrego serca. A co tak naprawdę mówi Biblia? Co Bóg do nas mówi w swoim Słowie?
Co ma weryfikować człowieka? Jego własne ja? Czy Słowo Boże, czyli ocena wystawiona przez Boga. Czy lustracja dokonana przez Boga jest ważniejsza od naszej oceny? Sądzę że tak. Zatem spójrzmy na Słowo:

5 Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe

1 Mojżeszowa 6,5

Pamietamy potop za dni Noego. Tak było. Pan widział jedną wielką niegodziwość. Ludzi byli źli. Kierowali się pożądliwością swoich ciał. Tacy byli ludzi i jak wiemy Bóg pokarał ludzkość.
Zatem jakie mamy serce?

Mamy napisane że:

9 Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne
i niepoprawne – któż je zgłębi?

Ksiega Jeremiasza 17.9

Tak samo możemy znaleźć odnośnik w Nowym Testamencie. W liście do Rzymian Paweł piszę:

10 Jak jest napisane:
Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego,
11 nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga.
12 Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli,
nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego.
13 Grobem otwartym jest ich gardło,
językiem swoim knują zdradę,
jad żmijowy pod ich wargami,
14 ich usta pełne są przekleństwa i goryczy;
15 ich nogi szybkie do rozlewu krwi,
16 zagłada i nędza są na ich drogach,
17 droga pokoju jest im nie znana,
18 bojaźni Bożej nie ma przed ich oczami.

List do Rzymian 3

Zatem nie ma ani jednego kto by czynił prawość. Co to oznacza? Czy to oznacza, że są ludzie dobrzy i źli? Że są ludzie prawi i nieprawi? Że są kłamcy i prawdomówni?
Nie! Nie ma ani jednego. Żaden pastor, ksiądz czy papież zwany ojcem świętym – nie jest bez grzechu. Nawet Maria, rodzicielka Jezusa była osobą grzeszną. Nie ma ani jednego. Nikt tak naprawdę nie szuka Boga. Nikt. Z tego całego opisu wynika, że człowiek sam w sobie jest jednostką destrukcyjną. Która kłamie, knuje, w ich ustach są przekleństwa i gorycz, szybko podejmują decyzję o rozlewie krwi, prowadzą do zagłady i nędzy. Droga pokoju jest im całkowicie nie znana. Oni nie wiedzą co to pokój. Ale czy to ich wina że nie wiedzą? Czy może Boga, który im tego nie pokazał?
Ostatni werset odpowiada nam na to pytanie. Jest napisane, że nie mają nawet bojaźni Bożej, czyli nawet Boga się nie boją. Tak naprawdę, całkowicie mają gdzieś Jego prawo i posłuszeństwo Stworzycielowi.
Mamy dzieci, mamy zwierzęta, psy czy koty i wymagamy od nich posłuszeństwa jako ich rodzice czy właściciele. Tego samego oczekuję od nas nasz właściciel. Nasz stworzyciel. Jednak Jego stworzenie jest nieposłuszne, bo wybrało drogę grzechu, gniewu, buntu i nieposłuszeństwa. Dlatego też mowa jest o totalnej deprawacji człowieka.
Nie ma ani jednego sprawiedliwego. Nie ma nikogo kto by szukał Boga.
Taka jest prawda o nas samych. O ludziach, którzy nas otaczają. O gwiazdach rocka czy aktorach. O idolach jakich mamy. Nie ma ani jednego sprawiedliwego.

Jednak jest nadzieja. Jest coś co nazywa się bezwarunkowym wybraniem. Ale o tym następnym razem.