Wielu chrześcijan, którzy są szczerzy sercem wobec swojego Pana zastanawia się czy oby są zbawieni.
Nie wynika to z niewiary, ale ze świadomości własnej grzeszności. Mamy wrażenie, że nie zasługujemy na zbawienie. Że zbawienie należy się tylko i wyłącznie tym dobrym, tym którzy służą Bogu na każdym kroku, tym którzy mówią o tym głośno. Ale nie nam, bo niby z jakiej racji? Dlaczego Bóg miałby okazać mi łaskę zbawienia? Co takiego zrobiłem? Czy jestem godny bycia zbawionym? Czy moje zbawienie wynika z mojej wiary, czy wiary innych osób?

Są to pytania na które trzeba sobie odpowiedzieć. Szczerze z otwartym sercem. Nie można udawać kogoś kim się nie jest. Znamy to z życia codziennego. Zakładanie masek bardzo męczy. Udawanie kogoś innego bardzo męczy. Na dłuższą metę tak się poprostu nie da.
Skąd mam wiedzieć czy moje zbawienie wynika z wiary, a nie z wiary innych osób?
To trudne pytanie ale warto zastosować tutaj porównanie właśnie z zakładaniem masek.
Często w świecie, zakładaliśmy lub zakładamy maski, aby dopasować się do otoczenia, poczuć się jak ono, nie odstawać.
Co jednak robią chrześcijanie – osoby, które się narodzily na nowo? Oni zrywają maski. Mówią głośno i wyraźnie to co jest prawdą, obojętnie czy to się komuś podoba czy nie. Mówimy głośno o zbawieniu, o Jezusie, o Bogu, a także o rzeczach o których się nie mówi takich jak aborcja, autanazja, sodomia.
Nie idziemy już na kompromis ze światem, mówiąc to co świat chce usłyszeć. Jezus Chrystus wykupił nas od tego. Chociaż trzeba przyznać że czasami upadamy, to zmiana naszego myślenia i postawy jest spowodowane nowym sercem. Nowym sercem, które krzyczy – to nie ja jestem dobry, tylko On jest dobry. To dzięki Niemu jestem tym kim jestem, to dzięki Niemu robię to co robię dla bliźniego. Nie szukam własnej chwały. To nas różni od świata.

Dlaczego jednak Bóg miałby okazać mi łaskę? Bo tak zdecydował. To nie była twoja wola. To nie był twój wybór. Nie ma w tym żadnej twojej zasługi, dlatego też nazywa się to łaska, ponieważ nie wniosłeś do swojego zbawienia nic, czym mógłbyś się pochwalić. Jest napisane:

 

 1  I was ożywił, którzy byliście umarli w upadkach i w grzechach;
 2  W których niegdyś postępowaliście według zwyczaju tego świata i według władcy, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach nieposłuszeństwa.
 3  Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach naszego ciała, czyniąc to, co się podobało ciału i myślom, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni.
 4  Lecz Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, z powodu swojej wielkiej miłości, którą nas umiłował;
 5  I to wtedy, gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem, gdyż łaską jesteście zbawieni;
 6  I razem z nim wskrzesił, i razem z nim posadził w miejscach niebiańskich w Chrystusie Jezusie;
 7  Aby okazać w przyszłych wiekach przemożne bogactwo swojej łaski przez swoją dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie.
 8  Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga.
 9  Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.
List do Efezjan 2,1-9

Bóg dzięki swojej ogromnej miłości powołał nas do życia. Okazał łaskę nam grzesznikom, którzy nie zasługują na tak wielki dar.

Nie zasługujemy na ten dar. Nikt
Żaden chrześcijanin nie może powiedzieć – łaska mi się należała.

Zatem skąd mam wiedzieć czy jestem ZBAWIONY?

W 1 Liście św. Jana w rozdziale 5 jest napisane:

11  A to świadectwo jest takie, że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w jego Synu.
 12  Kto ma Syna, ma życie, kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia.
 13  To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne i abyście wierzyli w imię Syna Bożego

Pytanie, kto ma Syna?
Otóż Syna mają Ci, którzy w Niego uwierzyli i uznali go swoim Panem i zbawicielem.
Jeżeli wierzysz w Jezusa, to masz życie wieczne i jesteś zbawiony. Nie jesteś na okresie próbnym. Nie możesz zastanawiać się czy jestem czy nie. Wierzysz w Syna? Zrobiłeś to co czytałem wcześniej – więc nie zamartwiał się każdego dnia czy jestem ZBAWIONY.

W Ewangelii Jana mamy napisane:

 16  Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Ewangelia Jana 3,16

Musisz sobie zadać kilka pytań:

  • Czy wierzysz, że Jezus jest Zbawicielem?
  • Czy wierzysz, że umarł biorąc na siebie karę za Twoje grzechy?
  • Czy pokladasz ufność zbawienia jedynie w Jezusie?

Musisz sie zastanowić czy odpowiedz na powyższe pytania będzie za każdym razem pozytywna.

Jezus daje nam pewne zapewnienie, które nie jest zależne od nas. Nie tylko oferuje nam zbawienie , ale zapewnia nas że będzie on strzegł tego zbawienia.

 28  A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.
 29  Mój Ojciec, który mi je dał, większy jest od wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki mego Ojca.
Ew Jana 10,28-29

Jezus się zatroszczy o każdą swoją owcę. Nie pozwoli jej zginąć.

Nie zamartwiaj się tym czy jesteś godny aby być zbawionym. Nie jesteś.
Nie zamartwiaj się czy zrobiłeś wystarczająco dużo aby być zbawionym. Nie zrobiłeś
Nie zamartwiaj się czy utrzymasz swoje zbawienie do końca. Bez CHRYSTUSA nie jest to możliwe.

Zatem nie zamartwiaj się, bo nie po to zostałeś powołany. Głoś Słowo Boże, przyznawaj się do Boga, nie wątp w Jego zapewnienia i krew jaką przelał za Ciebie na krzyżu.

Pozostaw to Bogu z ufnością i wiernością, jako grzesznik któremu darowane zostało życie wieczne, raz na zawsze w akcie nie zasłużonego daru łaski, dzięki miłości naszego Pana.