Bezpieczeństwo. Coś co jest dla nas bardzo cenne. Poczucia bezpieczeństwa, nie da się zastąpić jakimkolwiek doznaniem, emocjami. Czymkolwiek.
Wiemy o tym dopiero w momencie, gdy nasze bezpieczeństwo jest zagrożone. Gdy panicznie się boimy.
Widzimy to często w filmach. Ktoś skrada się za oknem lub chodzi w ciemności na podwórzu. Główny bohater czuje się w tym momencie zagrożony. Nie ma poczucia bezpieczeństwa. Nie ma.
Poczucie bezpieczeństwa wraca w momencie pojawienia się pomocy i zneutralizowania problemu. Wtedy wszyscy przed ekranami naszych telewizorów oddychamy z ulgą. Adrenalina opada.

Czasami pewnie sami tak mieliśmy jak ten bohater z filmu. Wracaliśmy w nocy lub późną porą do domu i czuliśmy, że nasze bezpieczeństwo w ciemności jest zagrożone.
Każdy z nas odczuwał w swoim życiu zagrożenie.

Zastanówmy się, czy w życie chrześcijanina jest wpisane poczucie strachu? Czy zgodnie z tym co już wiemy, Bóg wyrwał nas z wyroku jaki na nas ciążył, wybrał nas i przeznaczył dla Swojej chwały. Ale to że przeznaczył oznacza, że mamy wykonywać zgodnie z Jego wolą, to do czego nas powołał.
Należy pamiętać, że przeznaczając kogoś na coś – decydujemy o jego drodze, kierunku czy przyszłości. Zatem, jeżeli Bóg nas przeznaczył, to czy mamy prawo czuć się bezpieczni? Czy Bóg nas zachowa do samego końca? Czy jest możliwość abyśmy odpadli i podążyli za światem?

Pamietam, jak na pewnej grupce usłyszałem, że człowiek może w każdej chwili zrezygnować z łaski. Przyrównano wtedy łaskę, do kubka który możemy przyjąć lub oddać. To samo usłyszałem w kazaniu starszych zboru baptystycznego z Wrocławia, gdzie przyrównano zbawienie także do kubka, a zachowanie świętych do teorii, która ma zrobić z ludzi istoty nie myślące, których los jest z góry przesądzony.
To pokazuje, jakich mamy nauczycieli w zborach protestanckich i jak ludzie, którzy nie powinni brać się za nauczanie, prowadzą ludzi ku złej doktrynie.
Zachowanie świętych jest chyba najbardziej atakowanym punktem z całego Tulipu. Jest atakowany nie tylko Kalwin czy kalwinizm, ale także zbory nie reformowane, które zachowują naukę o zachowaniu świętych.
Zamiast uczyć ludzi, zgodnie ze Słowem Bożym, że Jezus umarł za nas i zachował nas na dzień zmartwychwstania, uczy się –

Masz wolną wolę, możesz robić co chcesz, Boga możesz przyjąć i możesz odrzucić ile razy chcesz. To twoja decyzja. Nikogo innego.

Jest to straszne, a zarazem smutne. Straszne ponieważ człowiek stawia się na równi ze Stwórcą i zamierza o sobie decydować, a smutne ponieważ robią to ludzie uważający się za chrześcijan. Pamiętam jak jeden mężczyzna, ochrzczony 20 lat wcześniej powiedział:

„Nie mogę powiedzieć że wierze w zachowanie świętych, ponieważ moja 80 letnia ciocia ze zboru nie wierzy. Jak to będzie wyglądać? Zranie ją”

Jest to dramatyczne, że ludzie uznający się za chrześcijan mówią takie rzeczy. Jednak to nie dziwi. Patrząc na wiele zborów, mamy wrażenie że relacja wyprzedziła przekaz Biblijny. Wspólne spotkania przy herbacie i cieście są dla nas ważniejsze niż Słowo naszego Pana. Do takiego momentu doszliśmy. Jednak Słowo Boże mówi do nas wyraźnie.
Jest napisane:

27  Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną.
28  A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.

Ewangelia Jana 10,27-28

Nikt ich nie wydrze! Żaden mężczyzna, żadna kobieta, szatan czy świat! Nikt!
Mówi to do nas Jezus bezpośrednio, a my w to wątpimy. Usłyszałem:

„Bóg nas nie odrzuci, ale my możemy Jego odrzucić”

Jest to bluźnierstwo. Miejmy przed oczami obraz dziecka. Niemowlaka, którego trzymamy za ręce. Ojcze dziecka, czy to dziecko jest wstanie wydrzeć się z twoich rąk? Czy ma na tyle siły, aby wyrwać się z twojego objęcia? Z twojego uścisku? Nie!
A o ile mocniej trzyma nas Ojciec Niebieski? O ile mocniej?
Zatem mówienie, że możemy odrzucić Boga, jest stawianiem siebie na równi z Bogiem. A nawet oznaczałoby to, że nasza wola jest silniejsza od woli Boga! Od woli Stworzyciela. Jest to nonsens.
Mamy napisane:

29  Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi.
30  Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił.

List do Rzymian 8,29-30

On nas nie tylko powołał, ale także usprawiedliwił oraz uwielbił. Jak więc możemy mówić – odrzucam Cię Boże?
Jak osoba usprawiedliwiona, uwielbiona może powiedzieć takie rzeczy?
Jeżeli ktoś tak nauczą, tzn że nie rozumie Ewangelii. Nie rozumie, po co Chrystus przyszedł na świat. Nie rozumie czym jest Jego śmierć za nas. Taka osoba tak naprawdę nie rozumie czym jest łaska.
A co gorsza – jeżeli ktoś tak nauczą, tzn że stoi tam gdzie stać nie powinien. Jego miejsce nie jest za mównica. Jego powołaniem nie jest bycie nauczycielem, bo wypacza pełnię Ewangelii.
W liście do Efezjan czytamy:

9  Oznajmiając nam tajemnicę swojej woli, według swego upodobania, które sam w sobie postanowił;
10  Aby w zarządzeniu pełni czasów wszystko zebrał w jedno w Chrystusie, i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi.
11  W nim, mówię, w którym też dostąpiliśmy udziału, przeznaczeni według postanowienia tego, który dokonuje wszystkiego według rady swojej woli;
12  Abyśmy istnieli dla uwielbienia jego chwały, my, którzy wcześniej położyliśmy nadzieję w Chrystusie

List do Efezjan 1,9-12

Mowa tutaj o nas. Jest napisane w 11 wersecie że „dostąpiliśmy” – czas przeszły dokonany. Dostąpiliśmy – już – udziału w Chrystusie. My już jesteśmy zbawieni. Nie że będziemy i możemy odpaść. Jest napisane – dostąpiliśmy. W 12 napisane abyśmy „istnieli dla uwielbienia Jego chwały”.
Bóg nas powołał i zachował dla uwielbienia Swojej chwały! Nie ma zatem mowy o utracalnosci zbawienia. Jest mowa o zachowaniu świętych. Czyli ostatniej literze naszego wyrazu – P.

Cała nauka Biblijna zamieszczona w nauce reformowanej i zawarta w TULIP wypływa wprost ze Słowa Bożego.
Dowiedzieliśmy się, że jesteśmy skażeni grzechem i przeznaczenie na potępienie, przez własną grzeszność, ponieważ bardziej ukochalismy ciemność, zamiast światłości. Jednak Bóg wybrał część ludzi, przed założeniem świata dla własnej chwały, aby ci ludzie oddawali Jemu chwałę tutaj na ziemi. Nie wybrał jednak wszystkich, ponieważ pojednanie jest ograniczone z uwagi na cenę łaski. Na brak ceny łaski. Ponieważ jej nie można nabyć, zakupić czy zapracować na nią. Bóg nas zatem pociągnął, a my tej laski odrzuci nie mogliśmy i nie możemy, ponieważ wola Boga jest ponad wolą człowieka. Tych, których Pan wybrał i powołał, tym też zagwarantował życie wieczne i zachowanie świętych. Dlatego też możemy czuć się bezpieczni w Jego ramionach.

Chwała Bogu za ten czas łaski. Za ten czas, za te nabożeństwa, za tą naukę płynąca ze Słowa naszego Pana i Zbawiciela.
Oby ona w nas trwała i umacniała nas każdego dnia. Cieszymy się i radujmy w naszym Panu, bo nas powołał i zachowa.