Nawróceni pewnie nie raz, przypominają sobie moment swojej pierwszej miłości, swojego gorącego i ochoczego serca w momencie nawrócenia. Nasza wiara pewnie była tak silna – że mogliśmy nawet góry przenosić. To wcale nie oznacza, że wiara nawróconego z czasem słabnie. Staje się dojrzała, jak dojrzała miłość.

Pytanie jednak, w którym momencie pojawia się w naszym życiu moment nawrócenia. Dokładniej mówiąc, w którym momencie Duch Święty zaczyna nas przekonywać, działać w nas i zmieniać nas. U każdego pewnie był to inny moment. U jednych za młodu, u innych w końcowych latach ich życia. U jednych w porze wakacyjnej, u innych w późnych godzinach pobytu w pracy. Biblia nie daje nam odpowiedzi, kiedy to dokładnie się stanie. Nie mamy wyznaczonego terminu, dnia czy godziny.

Jednak mamy pewne zalecenie ze Słowa Bożego, o którym czytamy w Liście do Hebrajczyków w rozdziale trzecim.

3.7 Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos;

3.8 Nie zatwardzajcie waszych serc jak podczas rozdrażnienia, w  dniu próby na pustyni;

3.9 Gdzie mnie wystawiali na próbę wasi ojcowie i  doświadczali, i  oglądali moje dzieła przez czterdzieści lat.

3.10 Dlatego się rozgniewałem na to pokolenie i  powiedziałem: Oni zawsze błądzą sercem i  nie poznali moich dróg;

3.11 Toteż przysiągłem w  moim gniewie, że nie wejdą do mojego odpoczynku.

3.12 Uważajcie, bracia, żeby nie było czasem w  kimś z  was przewrotnego serca niewiary, które by odstępowało od Boga żywego;

3.13 Lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, dopóki nazywa się „Dzisiaj”, aby nikt z  was nie popadł w  zatwardziałość przez oszustwo grzechu.

3.14 Staliśmy się bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli tylko nasze pierwotne przeświadczenie aż do końca niewzruszenie zachowamy.

3.15 Dopóki jest powiedziane: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos, nie zatwardzajcie waszych serc jak w  dniu rozdrażnienia.

W tekście słowo „Dzisiaj” pojawia się trzykrotnie. Za każdym razem słowo odnosi się do czasu. Dla autora listu, słowo dzisiaj oznaczało termin w którym pisał ów list. Dla odbiorcy słowo „dzisiaj” będzie oznaczało zawsze inny czas. Dla jednych, słuchających dwa tysiące lat temu, dzień w którym usłyszeli przekaz. Dla nas czytających Słowo w XXI w, słowo „dziś” oznacza termin nam obecny. Tak czy inaczej, chodzi o moment w którym pierwszy raz usłyszałeś dobrą nowinę Ewangelii. Będzie to inny moment dla każdego słuchacza. Jednak w każdym przypadku list nakłania nas do:

  • 1. Nie zatwardzania naszych serc
  • 2. Aby nie popaść w zatwardziałość przez grzech

List przekonuje nas i zachęca, abyśmy w dniu w którym usłyszeliśmy pierwszy raz ewangelię, abyśmy nie zatwardzali naszych serc i nie odkładali prawdy ewangelii na inny moment naszego życia. Tak samo, grzech może nas odwodzić od decyzji zgłębienia ewangelii, a co za tym idzie, momentu upamiętania, zerwania ze swoim starym życiem, pokuty i podążaniem za Chrystusem.

W każdym przypadku jest to inny dzień, inny termin, inny moment naszego życia.

Ważne, abyśmy nie zatwardzali się na prawdę ewangelii, ale dzisiaj – w dniu kiedy jest nam ona zwiastowana, otworzyli się na Słowo Boże i to co Bóg chce nam przekazać.