Ostatnio jak pamiętamy, zaczęliśmy pierwsze z pięciu kazań, które przedstawi nam rolę człowieka, i rolę Boga.

Ostatnio mieliśmy przedstawienie człowieka jako grzesznego stworzenia, które wybiera grzech zamiast posłuszeństwo Bogu. Mówiłem wtedy o totalnej lub jak kto woli całkowicie deprawacji człowieka. Wiemy juz, że człowiek wcale nie jest tak dobry jakby chciał być. Nie ma dobrego serca, dobrych myśli, dobrego prowadzenia, dobrych zamiarów. Kieruje nim rządzą ciała i umysłu – a nie Duch.
Człowiek od początku miał wolną wolę. Wolna wolę w decyzji wyboru, dobre lub zła. Bóg nie chce marionetek.
Czasami widzimy jak w prześmiewczy sposób przedstawia się chrześcijaństwo i chrześcijańskiego Boga, jako tego który bawi się lalkami na takich sznureczkach, pociągając jedne i sterując nimi.
Ale w żadnym wypadku.
Historia pierwszych ludzi pokazuje nam, że dokonali oni wolnego wyboru i zgrzeszyli.
Mogli podjąć albo dobrą decyzję, albo złą. Podjęli tą drugą.
Zatem człowiek jest zepsuty i taka jest prawda. Nie ma nic i nie mamy nic co możemy ofiarować Bogu, za co można by kupić Jego przychylność, Jego łaskę, ponieważ wszystko należy do Niego. Zatem nie może Bogu dać, ani złota, ani srebra, ani diamentów – wszystko to należy do Niego.

Zatem człowiek jest stracony. Stracony nie przez to że Bóg go stracił do piekła, że Bóg za niego wybrał, że Bóg tak chciał. Nie, Bóg tak nie chciał – to człowiek zdecydował i wybrał nieposłuszeństwo.
Dlaczego więc Bóg ma nam okazywać współczucie, łaskę, pomoc? Jakim prawem mamy tego od Niego żądać? Jakim? Bóg nie jest nam nic winien. Powiem więcej, to my jesteśmy Jego dłużnikami. Dlaczego? Ponieważ dał nam piękny świat, a my ten świat każdego dnia niszczymy. Beszczescimy go! I jeszcze mamy czelność mówić – Boże, to Twoja wina! To Twoja wina, że na ziemi jest głód, że ludzie umierają przez wojny, przez konflikty zbrojne! To wszystko Twoja wina!
Tacy jesteśmy. Jesteśmy taką Totalną jednoosobową deprawacją. Całkowitą.

Ale mimo tego wszystkiego, jest coś takiego co nazywa się Bezwarunkowym wybraniem, czyli druga litera w naszej nazwie U.

Czym jest bezwarunkowe wybranie?
Jak my jako chrześcijanie mamy na to spojrzeć? Czy jest to coś co wypływa ze Słowa? Czy jest to sprawiedliwe? Czy Bóg może dokonywać wyborów?

Jak wiemy, człowiek czuje nienawiść do Boga. Czuje nienawiść do drugiego człowieka, czego dowodem mamy relacje między braćmi Kainem i Ablem.
Wszyscy ludzie są duchowo martwi. Nie mają w sobie Ducha Świętego, ponieważ Duch Święty nie zamieszkuje w jednym ciele z diabłem czy jego demonami. Duch Święty nie dzieli się świątynią, którą obecnie jest ciało ludzkie. Ciało każdego nowonarodzonego człowieka. Jest to miejsce zamieszkania Ducha Świętego.

Człowiek nie chce i nie może nawiązać relacji z Bogiem sam z siebie. Nie jest wstanie tego zrobić, ponieważ ukochał ciemność, a nie jasność. Ciemność jest wygodna. Jasność pokazuje nasze prawdziwe ja, nasze sumienia, zamiary. Pokazuje nas takimi jakimi jesteśmy.
Ale Bóg mimo wszystko, mimo tego że nikt z nas nie zasługuje na współczucie i przebaczenie, postanowił w swojej dobroci okazać łaskę nielicznym i wzbudzić ich z duchowej śmierci. Dlatego też, w wiecznej przeszłości Bóg postanowił że wzbudzi swoje dzieci i oddzieli kozły od baranów, plew od ziarna. Wybierze tych, którym przebaczy i którzy dzięki przekonaniu Ducha Świętego, upadną na kolana i oddadzą Bogu chwałę.
O Bezwarunkowym wybraniu czytamy w wielu miejscach na kartach Biblii. Ale jak to się rozpoczyna? Jak to jest że jesteśmy martwi, a za moment żywi? A co konkretnie tutaj chodzi. W liście do Rzymian czytamy:

9  Lecz wy nie jesteście w ciele, ale w Duchu, gdyż Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do niego nie należy.
10  Ale jeśli Chrystus jest w was, to ciało jest martwe z powodu grzechu, a duch jest żywy z powodu sprawiedliwości.
11  A jeśli Duch tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, mieszka w was, ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez swego Ducha, który w was mieszka.
12  Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami, ale nie ciała, abyśmy mieliżyć według ciała.
13  Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć.
14  Wszyscy bowiem ci, którzy są prowadzeni przez Ducha Bożego, są synami Bożymi.
15  Gdyż nie otrzymaliście ducha niewoli, aby znowu się bać, ale otrzymaliście Ducha usynowienia, przez którego wołamy: Abba, Ojcze!
16  Ten to Duch poświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Bożymi.
17  A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko z nim cierpimy, abyśmy też z nim byli uwielbieni.
18  Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić.
19  Stworzenie bowiem z gorliwym wypatrywaniem oczekuje objawienia synów Bożych.
20  Gdyż stworzenie jest poddane marności, nie dobrowolnie, ale z powodu tego, który je poddał, w nadziei;
21  Że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli zniszczenia do chwalebnej wolności dzieci Bożych.
22  Wiemy bowiem, że całe stworzenie razem jęczy i razem cierpi w bólach rodzenia aż dotąd.
23  A nie tylko ono, ale i my, którzy mamy pierwsze plony Ducha, i my sami w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała.
24  Nadzieją bowiem jesteśmy zbawieni. A nadzieja, którą się widzi, nie jest nadzieją, bo jakże ktoś możespodziewać się tego, co widzi?
25  Ale jeśli spodziewamy się tego, czego nie widzimy, to oczekujemy tegoz cierpliwością.
26  Podobnie i Duch dopomaga naszej słabości. Nie wiemy bowiem, o co powinniśmy się modlić, jak trzeba, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach.
27  A ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, ponieważ według woli Boga wstawia się za świętymi.
28  A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.
29  Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi.
30  Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił.

List do Rzymian 8,9-30

Mamy tutaj rozróżnienie, na matrycy duchowo i ożywionych tym samym Duchem, który ożywił Jezusa, a który teraz mieszka w nas. Wiec, albo Duch Boży mieszka w nas, albo nie mieszka. To oznacza, że tylko osoby ożywione – posiadające Ducha Bożego – mogą odpowiedzieć na łaskę Bożą w sposób akceptowalny, tzn taki, który skłania nas do upadniecia na kolana i przyznaniu, że nie ma dla nas ratunku i nie ma innej drogi poza Chrystusem. To wszystko jest dla tych którzy Boga miłują. Nie dla tych, którzy na Boga plują. Mamy napisane, że On nas wczensiej znał. Tzn kiedy? Bóg nas znał już przed założeniem świata. On nas znał, On nas powołał, On nas usprawiedliwił i uwielbiał.

Zatem mówimy, że nas powołał, nas znał przed założeniem świata. Ale gdzie tak jest napisane? W liście do Efezjan czytamy:

4  Jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem w miłości.
5  Przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli;
6  Dla uwielbienia chwały swojej łaski, którą obdarzył nas w umiłowanym;

List do Efezjan 1,4-6

On nas przeznaczył dla Siebie. Dla Siebie nas wybrał. Nie dla nas. Nie nasza to zasługa i my w tym nie braliśmy żadnego udziału, bo przecież nas nie było. Ale On nas znał i wybrał. Może lepiej powiedzieć – On nas przeznaczył dla własnego uwielbienia. Mamy być święci i nienaganni. On tego od nas oczekuje. Jesteśmy Jego, Jego reprezentujemy. Wie musimy mieć tego świadomość.
Dalej w tym liście czytamy że:

 11  W nim, mówię, w którym też dostąpiliśmy udziału, przeznaczeni według postanowienia tego, który dokonuje wszystkiego według rady swojej woli;
12  Abyśmy istnieli dla uwielbienia jego chwały, my, którzy wcześniej położyliśmy nadzieję w Chrystusie.

Dokonuje wszystkiego wg rady swojej woli.

Dziwne jest to, że często sami wołamy o wolność i prawo do wolności. Żądamy naszych obywatelskich praw, prawa do decyzji, podejmowania wyborów. Tak bardzo jest to dla nas cenne. Ta swoboda obywatelska, o którą zdarzało nam się w historii walczyć na ulicach naszych miast.

Ciekawe, że tą wolność, decyzyjność, prawo wyboru, podejmowania decyzji odbieramy naszemu Stworzycielowi. Jest to dla nas niesprawiedliwe, że Bóg może dokonywać wyborów. Staje się On dla nas tyranem, zamiast suwerenem.

Skąd się to bierze? Z naszej grzeszności i nieposłuszeństwa wobec Stwórcy. Taka jest prawda. Pamietamy całkowita deprawację. Wiemy jacy jesteśmy i mamy czelność oceniać Tego, który nie ma w sobie niczego nikczemnego, co ma każdy człowiek.

Bóg nas uratował i dał nam życie. Ofiarował życie wieczne z łaski.
Ale co z innymi? Czy każdy ma możliwości dostapienia łaski? Czy możemy wbrew woli Boga sami się zbawić i zapracować lub wypracować sobie na zbawienie? Czy odkupienie jest ograniczone?

O tym na kolejnym naszym kazaniu.