Ostatnio słyszałem kazanie pod tytułem – „Bóg nie chce być numerem jeden w naszym życiu”
Trzeba przyznać, że tytuł dość kontrowersyjny, biorąc pod uwagę znane nam hasło – „jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu”. Zatem jak to jest, że z jednej strony słyszę hasło, czy kazanie odnoszące się do pozycji Boga w naszym życiu. A z drugiej strony, słyszę że Bóg jednak nie chce być w naszym życiu na pierwszym miejscu.

Nauka z tego kazania była tak, że Bóg nie chce aby Go klasyfikować. On nie chce z kimś lub czymś rywalizować o względy człowieka. On nie chce jednego dnia być u nas na pierwszym miejscu, po czym w momencie znalezienia nowego hobby, spadnie na drugie lub trzecie miejsce.
Zatem Bóg jako nasz Stwórca, Żywiciel, Darczyńca – jest ponad wszelką klasyfikacją. Nie mieści się w żadnych ramach, jakie sobie stworzymy czy nakreślimy. On jest ponad tym, jest ponad naszym wszelkim wyobrażeniem.
Ludzie często starają się zrobić coś opisowo. W tym temacie lepiej idzie paniom, niż panom. Wystarczy przypomnieć sobie pewne sytuacje z jakimi mierzymy się każdego dnia. Jak chociażby problemu płci męskiej czyli znajomosci kolorów. Panie potrafią nazwać kolor niebieski przynajmniej na kilka, jak nie kilkanaście różnych sposobów czy odcieni. Panowie natomiast widzą ciągle niebieski. Jednak to kryterium pokazuje, że stworzeni jesteśmy do klasyfikowania i w przypadku Boga, także to robimy. Staramy się opisowo wyrazić jak bardzo nam na Nim zależy. Jak bardzo jest dla nas ważny. Jak Go kochamy, jakim szacunkiem Go darzymy. Jednak nie, ma jak powiedziałem miary, która mogłaby zmierzyć to jak naprawdę powinniśmy postrzegać Boga i wskazywać miejsce na jakim jest On w naszym życiu.

Warto tutaj przytoczyć kilka wersetów mówiących o wielkości Boga. O tym co wie, co zrobił, co robi, jak kieruje naszym życiem, jak zapalanowal naszą przyszłość, aby wiedzieć – że stawianie Boga obok innych różnych bezowocnych czynności, które często zabijają nasz czas, jest błędem.

Zobaczmy takie fragmenty jak:

11  Gdyż ja znam myśli, które mam o was, mówi PAN: myśli o pokoju, a nie o utrapieniu, aby zapewnić wam koniec, jakiego oczekujecie.

Ksiega Jeremiasza 29,11

 16  Twoje oczy widziały niedoskonały płód mego ciała; w twojej księdze są zapisane wszystkie moje członki i dni, w które były kształtowane, gdy jeszcze żadnego z nich nie było.
 17  Jak drogie są dla mnie twoje myśli, Boże! Jak wielka jest ich liczba!

Psalm 139, 16-17

Bóg nas znał, od samego początku. On jak wiemy z innych fragmentów ukształtował nas w łonie matki. On także nas przeznaczył dla Swojej chwały. Pan o nas dba.
Zapewnia nas o tym kolejny werset:

29  Czy nie sprzedają dwóch wróbli za pieniążek? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię bez woli waszego Ojca.
 30  Nawet wszystkie włosy na waszej głowie są policzone.
 31  Nie bójcie się więc, jesteście cenniejsi niż wiele wróbli.

Ewangelia Mateusza 10,29-31

Wszystko jest zależne od Naszego Ojca. Wszystko dzieje się wg Jego wiedzy i wg Jego woli. On troszczy się o nas. Jeżeli troszczy się o ptaki, aby miały co jeść, jak bardzo będzie troszczył się o nas?
Jest to ogromna miłość Boga do nas. Stworzyciela do stworzenia.

Skupiajac się na tych trzech wersetach. Ze Starego Testamentu, z Psalmów i z Nowego Testamentu, mamy obraz Boga, który zna nasze myśli. Wie co nas trapi, co potrzebujemy. I mówi – znam wasze myśli i wiem czego potrzebujecie. Nie martwcie się bo zapewnie wam koniec, jaki oczekujecie.

Perspektywa posiadania wiedzy, co będzie na końcu.
Wiemy sami, gdy oglądamy jakiś film pierwszy raz i nie znamy zakończenia, a jest to dość dramatyczny film, lub film gdzie akcja jest nie do przewidzenia, to do samego końca nie jesteśmy pewni jak się skończy.
Dopiero gdy obejrzymy go kolejny raz, mamy poczucie, że koniec będzie – jeżeli jest to dobre zakończenie – radosny. I nie przeżywamy tego w taki sam sposób, jak za pierwszym razem.
Podobnie jest z tym fragmentem. Wiemy że Bóg zna zakończenie. Wiemy jako dzieci Boże, że jesteśmy w Nim bezpieczni. Wiemy, że jesteśmy już teraz zbawieni, zatem wiemy jaki będzie koniec. Jednak mimo to, często zawodzimy, czy stresujemy się życiem tutaj na ziemi. Często bywa tak, iż stres czy nerwy które nam towarzyszą nie są tego warte. Nie są warte tej walki, ponieważ wiemy jakie będzie zakończenie.

W Psalmie natomiast, mamy napisane że Bóg zna nas doskonale. On zna każdy nasz organ. Wie o nas wszystko. Wie kiedy zostaliśmy poczęci i kiedy przyjdzie nam umrzeć. On to wie. On nas doskonale zna. To dzięki Jego opiece i prowadzeniu jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Mamy otwarte oczy. Nie żyjemy w sposób grzeszny. Nie żyjemy w kompromisach ze światem. To wszystko jest zasługą Boga – naszego Stwórcy.

Na koniec w Ewangelii Mateusza, Jezus nas zapewnia że Bóg się o nas troszczy. Troszczy się o nas bardziej niż o inne stworzenia. Jesteśmy Mu bardzo bliscy i cenni.
Jeżeli Bóg troszczy się o zwierzęta, to jak bardzo będzie się troszczył o was? Sama świadomość, tego że Bóg zna naszą przeszłość. Że On nas ukształtował w łonie matki. On o nas dba i zaopatruje. On zna nasz koniec i wie jakiego końca chcemy.

To nam pokazuje, że od narodzin aż do śmierci – nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy sami, ponieważ Ojciec zawsze będzie się o nas troszczył i będzie z nami. To dzięki Jezusowi – naszemu pośrednikowi do Ojca – mamy pełne wsparcie w postaci Jego Syna, który wstawia się za nami. Wstawia się za swoim ludem, za który oddał swoje życie.

To wszystko uświadamia nas, że dla Boga nie ma miejsca na klasyfikacje. Nie można Go postawić przed żoną czy mężem. Przed rodzicami czy dziećmi. Ponieważ, ani mąż, ani żona, ani rodzic, ani dziecko – nigdy nie zrobią dla nas tyle, ile robi Bóg. Nikt nigdy nie zrobi nic bardziej cennego niż nasz Stworzyciel, Zaopatrzyciel, Odkupiciel.

Dlatego Bóg nigdy nie będzie numerem jeden w życiu chrześcijanina.

Bóg będzie ponad naszą miarą, ponad naszą klasyfikacją i naszym wyobrażeniem.

Obyśmy zawsze myśleli o Bogu w takich kategoriach, zgodnie z Jego Słowem i opisem jaki prezentuje Jego Słowo.