Mówimy, że nic co jest złe, nie może wydać dobrego owocu. Często o tym przypominamy, widząc ludzi ogarniętych przez grzech, którzy nie poznali Pana i Pana nie chcą znać.
Ten kto nie zna Pana i Go nie poznał, nie może być dobry.
Bóg nie może zamieszkiwać w grzesznej świątyni ciała ludzkiego. Ciała, które nigdy nie stało się Jego świątynią.
Dlatego, człowiek który jest martwy duchowo nie może wydawać dobrych owoców w imieniu Pana.
Dobro nigdy nie będzie przebywać w obecności grzechu. Nigdy nie będzie splugawione przez grzech. Jest granica między dobrem a złem, i tę granicę nie określa system moralny człowieka, regulujący prawa i obowiązki przez drugiego człowieka. Ale system moralny regulacjach normy i prawa określone przez Słowo Boże.

W I księdze Samuela czytamy o walce Izraelitów z Filistynami. Izraela, który wczeniej kilkukrotnie odchodził od swojego Pana do baala. Z pokolenia na pokolenie o czym czytamy w księdze Sędziów.

W 4 rozdziale czytamy

 2  Wtedy Filistyni ustawili się w szyku bojowym przeciwko Izraelowi. Gdy walka rozgorzała, Izrael został pobity przez Filistynów, którzy zabili na polu bitwy około czterech tysięcy ludzi.

Izrael był rozbity. Filistyni żądali im klęskę. Jednak jak to bywa z przewrotnością ludu Starego Testamentu, w momencie zagrożenia wpadnieto na pewien pomysł:

 3  I kiedy lud wrócił do obozu, starsi Izraela powiedzieli: Dlaczego PAN pobił nas dziś przed Filistynami? Sprowadźmy do siebie z Szilo arkę przymierza PANA, by weszła między nas i wybawiła nas z rąk naszych wrogów.
4  Posłał więc lud do Szilo, by sprowadzić stamtąd arkę przymierza PANA zastępów, który zasiada między cherubinami. Byli tam też z arką przymierza Boga dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas.
5  A gdy arka przymierza PANA przybyła do obozu, cały Izrael zawołał wielkim głosem, że aż ziemia zadrżała.
6  Kiedy Filistyni usłyszeli ten okrzyk, pytali: Cóż to za wielki okrzyk w obozie Hebrajczyków? I dowiedzieli się, że arka PANA przybyła do obozu.
7  I Filistyni zlękli się, gdyż mówiono: Bóg przybył do ich obozu. I mówili: Biada nam, bo czegoś takiego nigdy przedtem nie było.
8  Biada nam! Któż nas wybawi z rąk tych potężnych bogów? To są ci bogowie, którzy porazili Egipt wszelką plagą na pustyni.
9  Umacniajcie się i bądźcie mężni, o Filistyni, abyście nie służyli Hebrajczykom, tak jak oni wam służyli. Bądźcie więc mężni i walczcie!
10  Wtedy Filistyni walczyli, a Izrael został pokonany i każdy uciekał do swego namiotu. Była to wielka klęska, gdyż poległo trzydzieści tysięcy z piechoty Izraela.
11  I arka Boga została zabrana, a dwaj synowie Heliego, Chofni i Pinchas, polegli.

Klęska została zadana. Nie zginęło kilka tysięcy jak to było poprzednio, ale kilkadziesiąt. Z Arka czy bez, Pan nie wspomog Izraela w walce z Filistynami. Co gorsza, Arka została zabrana. Była teraz w rękach pogan. W rękach przecinków Izraela.
Heli z Szilo wraz ze swoimi synami, byli odpowiedzialni za Arkę, która przebywa w świątyni. Pan jednak nie przyznawał się do synów Heliego, ponieważ żyli oni w grzechu i Pan postanowił ich zabić.
Posłaniec wrócił i powiadomił 98letniego Heliego co zaszło, co się stało.

17  Izrael uciekł przed Filistynami i lud poniósł wielką klęskę. Zginęli także twoi dwaj synowie, Chofni i Pinchas, a arka Boga została zabrana.
18  A gdy wspomniał o arce Boga, Helispadł z krzesła na wznak obok bramy, złamał sobie kark i umarł. Był bowiem człowiekiem starym i ociężałym, a sądził Izraela przez czterdzieści lat

W tym samym czasie, żona jednego z synów Heliego, Pinchasa była brzemienna, a na wieść o zabraniu Arki i śmierci swojego męża, zaczęła rodzić w bólach. Gdy umierała postanowiła nazwać swojego syna
Ikabod, co oznacza : „Odeszła chwała od Izraela”.

Nie ma tego, co było najcenniejsze w oczach Izraela. Coś co było dla nich namacalną obecnością Boga – Arki.

Dalej czytamy:

 1  A Filistyni wzięli arkę Boga i zanieśli ją z Ebenezer do Aszdodu.
2  Następnie Filistyni wzięli arkę Boga i wprowadzili do świątyni Dagona, i postawili obok Dagona.
3  A gdy nazajutrz rano Aszdodyci wstali, oto Dagon leżał twarzą do ziemi przed arką PANA. Podnieśli więc Dagona i postawili go na swoim miejscu.
4  Gdy zaś wstali kolejnego dnia rano, oto Dagon leżał twarzą do ziemi przed arką PANA. Głowa Dagona i obie dłonie jego rąk leżały odcięte na progu, z Dagona pozostał tylko tułów.
5  Dlatego kapłani Dagona i wszyscy, którzy wchodzą do świątyni Dagona, nie stąpają na progu Dagona w Aszdodzie aż do dziś.

Pan nie będzie dzielił swojej chwały z baalem. Nie pozwoli aby oddawano część Jemu i bożkowi dagonowi.
Dagon był bogiem Filistynów i widok odciętej gotowy wraz z dłońmi musiał wywołać pewne poruszenie wśród kapłanów dagona.

To jednak nie koniec problemów Filistynów.

 6  Lecz ręka PANA zaciążyła nad mieszkańcami Aszdodu i niszczyła ich. Ukarał ich wrzodami – zarówno Aszdod, jak i jego okolice.
7  Gdy więc mieszkańcy Aszdodu zauważyli, co się działo, powiedzieli: Arka Boga Izraela nie może z nami zostać, gdyż jego ręka jest surowa wobec nas i wobec Dagona, naszego boga.
8  Zwołali więc i zebrali u siebie wszystkich książąt filistyńskich i powiedzieli: Co mamy zrobić z arką Boga Izraela? I odpowiedzieli: Niech arka Boga Izraela zostanie przeniesiona do Gat. I przeniesiono tam arkę Boga Izraela.
9  A gdy ją przenieśli, ręka PANA powstała przeciwko miastu i dotknęła je wielkim uciskiem. Pokarała mieszkańców miasta, od najmniejszego do największego, i pojawiły się u nich wrzody w ukrytych miejscach.
10  Wysłali więc arkę Boga do Ekronu. A gdy arka Boga przybyła do Ekronu, Ekronici zawołali: Przynieśli do nas arkę Boga Izraela, aby zgładzić nas i nasz lud.
11  Dlatego zwołali i zgromadzili wszystkich książąt filistyńskich, i powiedzieli: Odeślijcie arkę Boga Izraela, niech powróci na swoje miejsce, aby nie zabiła nas i naszego ludu. W całym mieście panował bowiem śmiertelny strach i bardzo zaciążyła tam ręka Boga.
12  A mieszkańcy, którzy nie umarli, byli dotknięci wrzodami. I krzyk miasta wznosił się ku niebu.

Gdziekolwiek posłano Arkę, kolejne ludy zostawały dotykane sprawiedliwością Boga. Arka nie należała do nich. Została skradziona. Każdy lud, który brał udział w przyjmowaniu tego co do niego nie należało, dotykały wrzody i śmiertelny strach.

Ostatecznie postanowiono zwrócić Arke w jej prawowite rece.
Została ona przekazana lewitom.

Bóg nigdy nie bedzie przebywac w miejscu grzechu. Bóg nigdy nie bedzie dzielił swojej chwały, swojej świątyni z demonami. Jest to o tyle istotne, ponieważ niektóre społeczności głoszą nauke, jakoby w człowieku – razem z Duchem Swietym, mógł zamieszkiwać demon. Bóg nie dzieli swojej świątyni – w tym przypadku ciała ludzkiego z demonami. Bóg jest świety i nie może skalać sie grzechem.
Widzimy to nawet w relacji Ojciec – Syn, gdy Jezus woła z krzyża:

(34) O godzinie dziewiątej zawołał Jezus donośnym głosem: Eloi, Eloi, lama sabachtani? Co się wykłada: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

Ewangelia Marka 15,34

W momencie gdy Jezus brał na siebie wszystkie grzechy tego świata, Ojciec od Niego odstąpił, ponieważ Świety Bóg nie może mieć nic wspólnego z grzechem.

Historia Filistynów i ich zagarnięcia Arki, uczy nas że tak jak w Starym Testamencie, w Starym Przymierzu, tak samo w Nowym Testamencie, w Nowym Przymierzu, Bóg nie bedzie dzielił swojej świątyni z baalem, nie bedzie dzielił własnej chwały z nikim innym.
Warto o tym pamietac, mając na uwadze dzisiejszą niebiblijną nauke jaką się słyszy w niektórych kościołach protestanckich w naszym kraju.