Wśród chrześcijan biblijnie wierzących od pewnego czasu toczy się dyskusja na temat pewnego wywodu Apostoła Pawła odnośnie nakrycia głowy kobiety w czasie modlitwy/zgromadzeń. Zdania są podzielone i każda ze opiera swoje stanowisko o Pismo Święte. Można się zastanowić – czy jest to aż tak ważny temat aby się nim zajmować?

I w tym momencie stajemy przed dylematem obu stron.Ponieważ każda z nich przedstawia swoje argumenty. Przeciwnicy nakrywania głowy przez kobiety – argument kulturowy (tylko i wyłącznie skierowane do koryntian). Zwolennicy nakrywania głowy przez kobiety – argument nakazu (uniwersalny nakaz dla każdej kobiety)

Sprawdźmy zatem fragment który o tym mówi:

1 List do Koryntian 11,1-16

(1) Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa. (2) A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i że trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem. (3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg. (4) Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją. (5)I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. (6) Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę. (7) Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. (8) Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. (9) Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. (10) Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów. (11) Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. (12)Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga. (13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie. (16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

John MacArthur w Komentarzu do Nowego Testamentu wyjaśnia:

11:4 nakrytą (…) hańbi Dosłownie „hańbić od głowy”. Najprawdopodobniej słowa te odnoszą się do mężczyzn, którzy nosili nakrycie głowy, co musiało być jakimś lokalnym zwyczajem. Żydzi zaczęli nosić nakrycia głowy w czwartym wieku po Chr. Niektórzy mogli zacząć je nosić już w czasach nowotestamentowych. Najwidoczniej mężczyźni z Koryntu robili to samo, a Paweł instruował ich, że robienie tak nie przystoi. Paweł nie przedstawia tutaj żadnego uniwersalnego prawa Bożego, tylko nawiązuje do lokalnych zwyczajów, które nie mają odzwierciedlenia w zasadach Bożych. W tamtym społeczeństwie brak nakrycia głowy wśród mężczyzn wskazywał na autorytet mężczyzny nad kobietą. Kobiety zaś nosiły nakrycie głowy, dlatego nakrycie głowy przez mężczyznę dowodziło odwrócenia ról panujących w społeczeństwie.

11:5 żona, która modli się lub prorokuje Paweł daje jasne dyrektywy odnośnie kobiet, które nie powinny przewodzić lub mówić na forum kościoła (zob. 14:34; 1Tm 2:12). Mogą jednak modlić się i wykładać prawdę niewierzącym, a także uczyć dzieci i inne kobiety (zob. 1Tm 5:16; Tt 2:3,4). Zob. komentarz do Dz 21:9. Gdziekolwiek i kiedykolwiek kobiety modlą się lub zwiastują Boże Słowo w odpowiedni sposób, muszą czynić to poprzez utrzymanie właściwego rozróżnienia w stosunku do mężczyzn. nie nakrytą W kulturze Koryntu nakryta głowa kobiety podczas służby lub oddawania Bogu czci była symbolem podporządkowania swojemu mężowi. Apostoł nie wykłada tutaj ogólnego prawa dotyczącego kobiet. Nie nakazuje wszystkim kobietom we wszystkich kościołach noszenia nakrycia głowy. Mówi jedynie, że należy szanować symbole, które w danych kulturach mają na celu odróżnienie kobiet od mężczyzn. Tak jak w sprawie rozróżniania mięsa, które poświęcone zostało bożkom pogańskim (rozdziały 8 i 9), nie ma żadnej duchowej różnicy w noszeniu lub nienoszeniu nakrycia głowy. Złe jest tylko okazywanie buntu wobec Boga. hańbi swoją głowę Słowo „głowa” może odnosić się do całej postaci kobiety, która staje się pohańbiona przez odmówienie wpasowania się w określone wzorce kulturowe, wskazujące na poddanie swojemu mężowi. Mąż także jest zhańbiony – zachowaniem żony.

11:6 wstyd, żeby żona strzygła W tamtych czasach strzygły się tylko prostytutki lub feministki. Jeśli chrześcijanka nie nosiła nakrycia głowy, to równie dobrze mogłaby się ostrzyc – przyniosłoby jej to podobną hańbę.

11:7 obrazem i chwałą Boga Zarówno mężczyzna jak i kobieta stworzeni zostali na obraz Boga (Rdz 1:27), ale to na mężczyźnie, w wyjątkowy sposób wynikający z jego roli, spoczywa Boża chwała. Tak jak Bóg posiada władzę, tak i mężczyzna otrzymał władzę nad Bożym stworzeniem.

11:7, 8 kobieta (…) jest chwałą męża Mężczyzna nosi powierzony sobie autorytet Boży, a kobieta nosi autorytet powierzony jej przez jej męża, a pochodzący od Boga. Mężczyzna pochodzi od Boga, kobieta zaś pochodzi od mężczyzny (zob. Rdz 2:9-23; 1Tm 2:11-13).

11:10 aniołów Kobiety mają być poddane mężczyznom przez noszenie symbolu autorytetu. Nie powinny gorszyć innych, bardziej świętych stworzeń przyglądających się kościołowi (zob. Mt 18:10; Ef 3:9, 10), które obecne były także przy stworzeniu (Jb 38:4, 7) oraz przy ustanowieniu porządku świata przez Boga i nadaniu zadań mężczyźnie i kobiecie.

11:11, 12 Wszyscy wierzący, zarówno kobiety jak i mężczyźni, są równi w Panu i wszyscy są potrzebni do wykonania Bożego dzieła. Ich role są inne jeśli chodzi o funkcje i relacje, ale nie mają innej wagi duchowej (zob. Ga 3:28). Zob. komentarz do 1Tm 2:15.

11:13 wypada Oprócz napomnień apostolskich Paweł pytał także: „Czy nie jest jasnym, że kobieta powinna nosić nakrycie głowy?”

11:14, 15 natura Słowo to może oznaczać podstawową ludzką świadomość, czyli wewnętrzny głos mówiący co jest dobre, a co złe. Hormon męski testosteron przyspiesza wypadanie włosów u mężczyzn. Zaś żeński hormon estrogen sprawia, że włosy kobiet rosną dłuższe i dłużej. Nawet starzejąc się, kobiety rzadko kiedy łysieją. W wielu kulturach te uwarunkowania fizjologiczne często odzwierciedlają się w tym, że kobiety mają włosy dłuższe niż mężczyźni. Bóg dał kobietom włosy jako okrycie, aby mogły pokazać swoją łagodność, czułość, piękno.

11:16 takiego zwyczaju nie mamy Ani Bóg, ani apostołowie, ani kościoły, nie pozwalają na bunt kobiet. Kobiety powinny nosić określone przez kulturę uczesania włosów; a tam, gdzie to wskazane, powinny nosić nakrycie głowy.

John MacArthur zauważa tutaj jedynie aspekt kulturowy.

Ten fragment jest sprawia wiele trudności nam żyjącym w XX wieku poza lokalną sytuacją zgromadzenia Koryncie i stawia przed nami jeszcze większe pytanie niż bezpośrednie pytanie o nakrywanie głowy. A to pytani brzmi: co jest obowiązkiem chrześcijan w odniesieniu do zachowyania zwyczajów jakie były zachowywane w czasach biblijnych?

Reguły a zwyczaje

Praktycznie każdy biblista rozumie różnicę między regułą a zwyczajem.

Reguły to te Boże zasady które dotyczą wszystkich ludzi we wszystkich czasach, w każdej kulturze i każdej sytuacji życiowej.

Zwyczaje to te rzeczy, które nie są stałe, to lokalne zastosowania reguł. Na przykład, w Nowym Testamencie znajdziemy nakaz płacenia dziesięciny i w tamtych dniach płacono przy pomocy denarów i szekli. Czy to oznacza, że jedynym sposobem w jaki możemy zadowolić dziś Boga jest płacenie naszej dziesięciny w szeklach i denarach? Oczywiście, że nie. System monetarny był systemem zwyczajowym. Rodzaje ubiorów, to są rzeczy podległe zmianom w zależności od kultury i miejsca.

Reguła skromności odnosi się do wszystkich pokoleń, ale sposób w jaki ta skromność się przejawia będzie się różnić w zależności od kraju i epoki. Rozumiemy, że to są zwyczajowe. Zatem często, rozróżnienie między zwyczajem a regułą to łatwa sprawa. Ale nie zawsze. Czasem dokonanie rozróżnienia jest strasznie ciężkie. Pozwólcie, że podam wam regułę jaką należy stosować gdy nie możecie zdecydować czy coś jest zwyczajem czy regułą. Biblijna reguła to “cokolwiek nie wynika z wiary jest grzechem”.

Zatem ciężar dowodu zawsze leży po stronie osób twierdzących, że ten czy inny nakaz to zwyczaj a nie reguła. Jeśli nie jesteście pewni należy zastosować regułę “traktuj to jako regułę”. Ponieważ jeśli potraktujecie zwyczaj jako regułę, jedyną winą jaka na was spadnie będzie nadmierna drobiazgowość. Lecz jeśli weźmiecie regułę Bożą i potraktujecie ją jako lokalny zwyczaj, i nie będziecie jej wypełniać, zgrzeszycie przeciw Bogu.

Argument kulturowy

Argument jaki możecie przeczytać niemal w każdym biblijnym komentarzu jest taki: wiemy iż w Koryncie jednym ze znamion prostytutki nie było czerwone światło u jej drzwi lecz znak niezakrytej głowy i Paweł mówi do niewiast mieszkających w Koryncie: “Na miłość Boską, nie przychodźcie do kościoła wyglądając jak nierządnice ”. Tu leży problem. Nie wątpię nawet przez minutę, że Korynt posiadał problem z prostytucją. I myślę, że bardzo pomocnym jest sprawdzenie sytuacji kulturowej i zasad życia do jakich odnosi się w tym miejscu Pismo, zebranie wskazówek ku zrozumieniu wszystkich przyczyn i powodów konkretnych napomnień. Uważam, że to bardzo właściwe. Z drugiej strony myślę, że całkiem niewłaściwym jest przypisywanie Pawłowi powodu jego wypowiedzi innego niż on sam podaje. Paweł nie pozostawia nas bez racjonalnej obrony nakrywania głowy, a najbardziej zaskakującą rzeczą tutaj jest jego odniesienie do Stworzenia a nie do Koryntu. Gdy Paweł odnosi się do mężczyzny i kobiety jako mężczyzny i kobiety, i jeśli cokolwiek wykracza poza lokalny zwyczaj to te rzeczy, które są zakorzenione i uporządkowane w Stworzeniu. To właśnie dlatego jestem bardzo przerażony złą interpretacją tego fragmentu.

Co na to zwolennicy nakrywania głów przez kobiety?

Łukasz Mateusz Porczak tłumaczy:

Nakrywać. Pismo mówi jednoznacznie, to ludzie tworzą sobie wymówki. Co do tej praktyki nie było w CAŁYM chrześcijaństwie – tak wschodnim jak i zachodnim – żadnych wątpliwości aż do przełomu XIX i XX wieku, kiedy to bezbożne ruchy feministyczne zaczęły swoją reinterpretację św. Pawła, której początkiem było odkrycie głów, a końcem ordynacja i przywództwo kobiet w Kościele oraz wyparcie mężczyzn. Dla przykładu w kościołach reformowanych w Szkocji czy Holandii nakrywanie to NORMALNA, ZWYKŁA praktyka i czymś DZIWNYM jest, aby kobieta wchodziła do kościoła bez nakrycia. Kobiety podczas całego nabożeństwa, nie tylko modliwy, mają w kościołach reformowanych na głowie kapelusze albo berety. Także podczas śpiewania biblijnych psalmów i kazania, gdyż po pierwsze jest to praktyczne i zapobiega chaosowi związanemu z nakrywaniem i odkrywaniem (co rozprasza uwagę sióstr i braci), po drugie wszystkie elementy nabożeństwa sprawowanego wg zasady Regulative Principle of Worship można zaliczyć do modlitwy lub prorokowania, ponieważ w każdym momencie jest obecna publiczna inwokacja do Trójjedynego Boga, która wymaga od kobiety nakrycia. Dodam tylko, że w chrześcijaństwie nie od dziś występują grupy, które próbują wszystko sprowadzać do intencji i w ten sposób anulować wszelkie ich zdaniem zewnętrzne” obrządki, których przestrzegania nakazał Bóg w Piśmie. Antynomiści i dyspensacjonaliści podważyli ważność czwartego przykazania, część zwolenników Wesleya doszło do wniosku, że sakramenty są im niepotrzebne, gdyż odwracają uwagę od nowego narodzenia i uświęcenia, stając się ich substytutami, a dzisiaj mamy kolejną grupę, która domaga się uznania wewnętrznego szacunku w miejsce zewnętrznego nakrywania głowy. Wszystkie te herezje odrzucają w swojej teologii podstawową prawdę Bożego stworzenia, że człowiek jest nie tylko duchem, ale i materią, że Bóg na tej ziemi umieścił nas w czasie i przestrzeni, a nie w wieczności i dlatego ustanowił pewne zewnętrzne znaki, nie dla przesłonięcia nimi duchowej rzeczywistości (choć to możliwe – patrz faryzeusze), lecz dla jej pewniejszego utwierdzenia w duchowym człowieku, który żyje w CIELE. Dlatego, choć istotą jest Słowo, które słuchamy ku zbawieniu, potwierdzeniem tego jest chleb i wino spożywane w komunii. Choć odpocznienie w Panu mamy zawsze, potwierdzeniem jest oddzielony od reszty dzień spędzony na modlitwie i badaniu Słowa. Tak samo kobieta okazując szacunek każdego dnia swojemu mężowi, jednocześnie nakrywa głowę w celu zewnętrznego potwierdzenia tegoż.

Eugeniusz Mencel zauważył:

Odpowiedzią jest wiersz 11,4. Gdyby Paweł uważał włosy za okrycie głowy kobiety, to idąc tym tokiem myślenia, mężczyzna zawsze do modlitwy musiałby mieć ogoloną głowę, gdyż nie wolno mu się modlić z nakrytą głową. Wg mnie nakryciem głowy kobiety jest chusta, lub coś innego równie skromnego np. szal, beret, kapelusz itp. I mogą się tutaj niektóre kobiety upierać przy swoim. Wiem, że takie są. To ich problem. Jeżeli jakaś kobieta jest na prawdę własnością Pana, to chce ochoczo być uległa Panu we wszelkich jego postanowieniach. No bo przecież nie można się spierać z Duchem Świętym. Toteż każda prawdziwie wierząca kobieta uzna te i inne przepisy za przywilej służenia panu w posłuszeństwie. No bo przecież to wola Boża jest tutaj najważniejsza a nie nasze mniemania i buntownicze interpretacje. Każdy niech robi jak uważa. Sędzią naszych serc i intencji będzie Pan, a nie my. 11;10 – kobieta winna mieć na głowie ” znak ” poddania ze względu na aniołów. Czyli nakrycie w postaci np chusty a nie włosy. Zaś przytoczony przez ciebie wiersz 11;15 tylko to potwierdza. Ponieważ ten wiersz i poprzedni mòwi, że już przykładowa natura obdarzyła kobiety długimi włosami jako „okryciem”. A przecież mòwimy tu o „nakrywaniu” głowy. Dlaczego Paweł pisze o naturze, która „okryła” głowę kobiety długimi włosami? Otóż po to, by zaakcentować ważność „nakrywania” głowy przez kobiety jako „znak” uniżenia i pokory wobec Boga, którą już sama natura honoruje także w posłuszeństwie Bogu. Tutaj nie ma pola do dyskusji. Ale kto się chce spierać, niech robi jak chce. Myślę jednak, jako wierzący człowiek, że w przypadkach dyskusyjnych powinno się wybierać większą pokorę i uniżoność wobec Boga niż nasze mniemania podsuwane naszą wygodą lub nawet pychą. I jeszcze jedno. Czyż przywilej modlitwy wierzących kobiet w nakryciu głowy nie jest pięknym, dodatkowym akcentem odróżnienia się od kobiet z tego świata? Nawet tych zarozumiałych w zborach? Okrycie a nie nakrycie, o ktòrym pisze Paweł. Paweł pisze o nakrywaniu, lub w innym tłumaczeniu- przykrywaniu. Włosy już są jako okrycie. Ale przed Panem trzeba głowę nakryć. Jako znak. W przeciwnym razie, jak już pisałem, mężczyźni powinni się też golić na łyso. Wiem na pewno, że pokora i uniżoność człowieka otworzy jego serce na głos Ducha Świętego w tej sprawie. Pycha, kłòtliwość i zarozumialstwo robi co chce i zamyka serce człowieka na szept Ducha Świętego. Nie rozumiem tych „chrześcijan”, ktòrzy do bòlu upierają się w tej sprawie przy swoim. Tak, jakby to był jakiś ciężki i okrutny obowiązek. A to przywilej podobania się Panu. I gdyby Słowo mòwiło, że aby podobać się Panu, trzeba zgolić głowę, to z ochotą zgolę głowę dla Pana. Bo na tym polega moja miłość do niego, że chcę się mu podobać w każdym aspekcie mego życia i być mu posłusznym.

Daniel Mazur natomiast odniósł się do najważniejszych zarzutów osób popierających nienakrywanie głów przez kobiety:

1. 1 Koryntian 11, 3-5 głową mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety, mąż. Jeśli mąż modli się z odkrytą głową = Jego głowa, czyli Chrystus jest odsłonięty, a więc jest widoczny, a wiec odbiera chwałę. Jeśli kobieta modli się z odkrytą głową= jej mąż jest odkryty i jest widoczny, a więc odbiera chwałę. Czyli ŹLE, bo chwałę ma odbierać Chrystus. Dlatego kobieta ma przy modlitwie mieć nakryta głowę, aby „zasłonić” męża, a tym samym „odkryć” Chrystusa. Czyli wtedy Chrystus odbiera chwałę.

2. Tu pojawia się zarzut, co z kobietami, które męża nie mają.

Stąd werset 10 = ze względu na anioły. Anioły widzą i radują się posłuszeństwem kobiety i ze względu na jej uniżenie ze względu na mężczyzn obecnych na zgromadzeniu, zwłaszcza starszych, nauczycieli. 3. kolejny zarzut, to że włosy są okryciem dla kobiety. Eugeniusz Mencel już to wyjaśnił.

4. kolejny zarzut, ze w takim razie kobieta ma zawsze nakrywać głowę. W kolejnym komentarzu podam wyjaśnienia kierowane logiką, a tu wspomnę tylko o tym, ze Paweł pisze o sytuacji dotyczącej zgromadzenia. Wersety 16-17. One pokazują, ze cały rozdział 11, dotyczy tego co ma miejsce podczas zgromadzenia wierzących. Odnośnie zarzutu, ze kobieta ma mieć w takim razie głowę zakrytą cały czas. Jak wspomniałem dotyczy to tylko zgromadzeń, w przeciwnym razie kobieta musiałaby mieć nakrytą głowę cały czas, również podczas snu i w kąpieli. To absurd. A jeśli chodzi o to, że włosy są nakryciem głowy. Co w takim razie z kobietami o krótkich włosach? Co z mężczyznami (co było już wspomniane)mają się golić na „czysto”, albo jeśli już przyjmiemy, ze mogą mieć włosy, to nie mogliby nosić czapki, albo kapelusza. Nawet przy dużym mrozie, żeby nie shańbić Chrystusa, nakrywając głowę. To również absurd.

Niektórzy twierdzą, że nakrywanie głów dotyczyło tylko Koryntu Czy list do Koryntian, jest księgą historyczną, czy zawiera doktryny? Warto na to zwrócić uwagę. Po drugie, czy sytuacja obecnie odbiega tak dalece od sytuacji w Koryncie za czasów Apostoła Pawła? Niektórzy przypominają, ze były to czasy kiedy kobiety za dużo mówiły podczas zgromadzeń. Przerywały, nauczały itp…….. No cóż, ja nie widzę różnicy z tym co jest teraz. Nauczanie przez kobiety, wynoszenie się ponad mężczyzn, pycha i feminizacja. Pod tym względem jest dokładnie tak samo. Skoro kobieta nie ma problemu z uległością względem męża, to czemu nie pokaże tego wszystkim braciom i siostrom? Może jednak ma z tym problem? Co dziwniejsze zazwyczaj kobiety nie mają problemu z założeniem czapki, kaptura, kapelusza, czy to przy chłodzie, czy dla ozdoby. Jednak kiedy to jest już oznaką uległości…………..to już pojawiają się trudności. Coś mi się wydaje, ze jednak wiele kobiet jednak ma problem z ta uległością względem mężczyzn. Jest w tym wina również i mężczyzn, którzy ustępują pola kobietom. Nie biorą odpowiedzialności za nauczanie zwłaszcza w domu, w obrębie własnej rodziny (żony i dzieci), ale oddają to zadanie również i na zgromadzeniach. A tu już jest tragedia. Potem chrześcijaństwo wygląda, jak wygląda. Widać to obecnie w większości zborów. Dodatkowo mężczyźni bardzo często w kwestii nakrywania głów pozostawiają decyzję kobietom. W takiej sytuacji uważam, że dają im wolną rękę również do nauczania. To mąż powinien wyłożyć żonie co mówi Słowo na temat nakrywania (1Koryntian 14,35- mają pytać mężów w domu, a nie mężowie mają pytać żon). A może boją się wyemancypowanych żon?

A jak do tego zagadnienia podchodzą nasze siostry w Panu, których ten temat szczególnie dotyczy?

Ewa Maria Wiśniewska wyjaśnia:

Ja nakrywam podczas modlitwy na zgromadzeniu. Bądźmy posłuszni Bogu i Jego Słowu. To jest to samo,czy kobieta ma nauczać w kościele ,czy nie. Boże Słowo mówi, że NIE! Niestety większość kobiet jest nieposłuszna Bogu. Apostoł Paweł pisze, że jest to nakaz Pański.

Ala Jankowska tłumaczy to zagadnienie w podobny sposób:

Nakrywam głowę chustą w społeczności na spotkaniach grupowych podczas modlitw i uwielbiania. Badałam temat na podstawie Biblii i z pomocą cyklu kazań i mam przekonanie, że to się Panu Bogu podoba , poza tym jest to odzwierciedlenie mojej uległości i akceptacji Bożego porządku.

Brat Marcin Robert Garbulski odniósł się natomiast do gestu i symbolu jakim jest nakrywanie głowy przez kobietę:

Biblia mówi: Albowiem ja jestem Jahwe, Bóg wasz, i winniście się uświęcać i być świętymi, gdyż ja jestem święty

(…) Kpł 11:44 (KUL)

Współcześnie źle rozumie się świętość. Święty (hebr. qadosz) oznacza dosłownie: odcięty, odizolowany, oddzielony, odseparowany (od świata i wszystkiego, co nieczyste). Jesteśmy oddzieleni poprzez wiarę w Pana Jezusa, poprzez podążanie za Chrystusem, poprzez jakościowo inne życie, poprzez naukę, którą głosimy i poprzez szereg czynności, które wykonujemy, a które nas odróżniają i w efekcie separują od świata. Bóg w Torze, a potem w nauce apostolskiej podał sposoby, JAK się odróżniać od profanum. Już sam sposób składania ofiar i sposób obchodzenia świąt oddzielał Izraela od pogan. Tak samo nas powinno oddzielać od świata to, co nauka apostolska pozostawiła jako „symbole inności”. Odróżnia nas to, że sprawujemy wieczerzę Pańską. Odróżnia nas to, że codziennie modlimy się i czytamy Biblię. Odróżnia nas to, że chodzimy ubrani schludnie, ale stosownie do płci. Wg mnie Paweł po to zostawił nakaz nakrywania głów kobiet, aby było to elementem inności, odróżniającej nas od świata. U nas kobiety są uległe. U nas pokazują to przez symbol nakrytej głowy podczas publicznych zgromadzeń. To wyraz i symbol naszej inności, a więc naszej świętości.

Gdy słyszę argumenty, że chodziło Pawłowi TYLKO o Koryntian, albo że chodziło mu TYLKO o ludzi, żyjących w jego czasach, to zadaję pytanie: Dokąd dojdziemy taką płytką egzegezą? Za chwilę okaże się, że Wieczerza Pańska oraz symbole chleba i wina to też były tylko czasowe symbole dla konkretnych wspólnot z czasów apostolskich. Choćbym nie chciał, to muszę zaprotestować i sumienie moje nakazuje mi nauczać, że wszelkie praktyki, podane przez apostołów do naśladowania, w tym praktyka nakrywania głów kobiet, czy też praktyka noszenia przez mężczyzn wyłącznie krótkich włosów, znajdują się w Nowym Testamencie po to, byśmy praktykując je, czynili chrześcijaństwo (nawet w prostych gestach i symbolach) jakościowo innym od tego, co oferuje świat. Na końcu w sposób żartobliwy wyjaśnia on, sytuację gdyby nakryciem głowy dla kobiety były w tym rozumieniu włosy:

(4). Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje, mając włosy na głowie, hańbi głowę swoją. (5). A każda niewiasta, która się modli albo prorokuje łysa, hańbi głowę swoją, bo to jest to samo, jak gdyby była łysa. (6). Jeśli bowiem niewiasta jest łysa, to niech się ostrzyże, a skoro wstydzi się być ostrzyżoną lub ogoloną, niech się okrywa. (7). Mężczyzna nie powinien swojej głowy zasłaniać włosami, gdyż jest wyobrażeniem i chwałą Boga, niewiasta zaś jest chwałą mężczyzny. 1Kor 11:4-7 (KUL)

To bełkot. Paweł po prostu uczy dwóch uzupełniających się prawd:

1. Mężczyzna ma mieć krótkie włosy. Kobiecie długie włosy dane są za ozdobę. Niech ma długie.

2. Podczas modlitwy i prorokowania kobieta ma nakrywać swoją głowę. Mężczyzna podczas modlitwy lub prorokowania nie ma nakrywać swojej głowy.

Gdyby chodziło O WŁOSY, to krótkie włosy już są nakryciem głowy. Werset 6 w Twojej interpretacji NIE MA SENSU. Chociaż sam nakaz nakrywania głów uważam za powszechny, to jednak warto sięgnąć do kontekstu kulturowego, aby wiedzieć, że Pawłowi chodziło o NAKRYWANIE GŁÓW, a nie o noszenie długich włosów. Kobiece włosy były w starożytności uważane za rzecz budzącą pożądanie u mężczyzn; od wielu kobiet żyjących we wschodniej części świata śródziemnomorskiego wymagano nakrywania włosów. Brak nakrycia włosów uważano za prowokowanie mężczyzn i budzenie w nich pożądania, podobnie jak kostiumy kąpielowe w niektórych kulturach współczesnych. Zwyczaj nakrywania głowy przez kobiety panował na obszarze żydowskiej Palestyny i w innych miejscach cesarstwa, lecz nie praktykowały go kobiety należące do warstw wyższych, które pragnęły pochwalić się modną fryzurą. Paweł musiał się więc zająć konfliktem w Kościele — konfliktem między modą obowiązującą w ówczesnych warstwach wyższych, a troską przedstawicieli warstw niższych, by nie złamane zostały zasady przyzwoitości w dziedzinie seksu. Grecy odsłaniali głowy podczas wykonywania praktyk religijnych, zaś Rzymianie je nakrywali. Może to mieć tutaj znaczenie, zważywszy na dwojakie kulturowe powiązania Koryntu jako miasta zarówno greckiego, jak i rzymskiego. Już sam kontekst kulturowy świadczy o tym, że zwrot „nakrywać głowę” oznaczał to, co współcześnie, a więc nakrywanie głowy, nie zaś – noszenie długich włosów.