Co jest jednym z największych deficytów na tym świecie, z jakim się spotykamy?

To cierpliwość. Tej cnoty już praktycznie nie posiadamy. Wyparliśmy ją, czy to z życia codziennego – w domu – w relacji mąż/żona czy rodzic/dziecko. Tak samo jest w pracy. Często niecierpliwi i poganiani przez przełożonych, którzy wymagają od nas szybszego działania i szybkiej poprawy wyników. Nie ma czasu na zastanowienie, nie ma czasu na analizę i przemyślanie działania. Liczą się szybkie rezultaty tu i teraz. Tego wymaga od nas świat.

Jest miejsce w Biblii, które wskazuje połączenie cierpliwości z zachowaniem zbawienia.

Czytamy o tym w Liście do Hebrajczyków w rozdziale 10

36 Potrzeba wam bowiem cierpliwości, abyście wypełniając wolę Boga, dostąpili spełnienia obietnicy.

37 Bo jeszcze tylko bardzo krótka chwila, a  przyjdzie ten, który ma przyjść, i  nie będzie zwlekał.

38 A  sprawiedliwy będzie żył z  wiary, lecz jeśli się ktoś cofnie, moja dusza nie będzie miała w  nim upodobania.

39 My zaś nie jesteśmy z  tych, którzy się wycofują ku zatraceniu, ale z  tych, którzy wierzą ku zbawieniu duszy.

Spełnieniem obietnicy dla nas, jest zachowanie życia wiecznego. Jest otrzymanie od Boga łaski zbawienia oraz gwarancji podtrzymania nas i zapieczętowania życiem wiecznym w przyszłym życiu. Jest napisane abyśmy cierpliwie wypełniali wolę Boga tutaj na ziemi. Wypełniali to, do czego nas chrześcijan powołał. Można tutaj nadmienić, że obowiązkiem każdego chrześcijanina jest głoszenie Słowa Bożego niewiernym, których ogarnęła ciemność i którzy nie znają światłości.

Mamy być cierpliwi i oczekiwać Tego, który ma przyjść. Bóg nie będzie zwlekał z przyjściem. Dzień Jego powrotu jest znany Ojcu w Niebie.

Jednak czego uczą nas te wersety poza byciem cierpliwym w wypełnianiu woli Boże?

Mamy napisane w 38 wersecie, że sprawiedliwy będzie żył z wiary.

Trzeba tutaj zaznaczyć, że wiara jest darem od Boga. Wiary w Boga nie można się nauczyć. Tego nie można zaliczyć, jak testu na egzaminach. Wiary także nie można tylko pojąć w sposób teoretyczny ze świadomością, że Bóg istnieje. Boga trzeba pojąć także i sercem.

Jest napisane – z wiary żyć będzie – ale jeżeli ktoś się cofnie, czyli wprost mówiąc – wyrzeknie się tej wiary, czyli niezasłużonego daru wiary otrzymanego od Boga w akcie łaski – w tym Pan nie będzie widział upodobania.

Czy zatem możemy powiedzieć, że człowiek wierzący może odejść od wiary?

Może porzucić dar wiary?

Może porzucić łaskę zbawienia?

Pytania o tyle istotne, ponieważ ogromna rzesza chrześcijan uważa (przez swoje osobiste doświadczenia), iż człowiek może odejść od Boga bezpowrotnie. Może się go wyrzec czyli utracić zbawienie lub w kontrowersyjnych tłumaczeniach – oddać Bogu zbawienie.

Kiedyś kilkukrotnie słyszałem, porównanie zbawienia do Kubka:

„Zbawienie jest jak kubek, ktoś Ci go daje w prezencie, ale ty możesz w każdej chwili go oddać”

Porównywanie zbawienia, nowonarodzenia, aktu łaski otrzymanej od Boga do kubka – rzeczy materialnej, jest co najmniej brakiem zrozumienia czym jest nowonarodzenie. Osoba, która głosi takie nauki, musi się zastanowić, czy oby wie czym jest nowonarodzenie.

Czyli czy zgodnie z wersetem 38 można utracić zbawienie?

Absolutnie nie.

Jako wyjaśnienie wersetu 38, musimy przejść do kolejnego 39, a jest tam napisane:

39 My zaś nie jesteśmy z  tych, którzy się wycofują ku zatraceniu, ale z  tych, którzy wierzą ku zbawieniu duszy.

MY wybrani – nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i tracą swoje zbawienie. My wierzący święci nigdy nie cofniemy się, czyli nieutracimy naszej wiary, którą podtrzymuje tylko i wyłącznie Bóg dzięki swojej łasce. Wybrani i zapieczętowani nigdy się nie cofną i nie utracą tego co otrzymali. Nigdy nie oddadzą tego co otrzymali. Mają świadomość swojej wiary i daru jaki otrzymali.

Tak więc musimy być cierpliwi wykonując Bożą wolę, oczekując powrotu naszego Zbawiciela, ponieważ wybrał nas i powołał do świętości.