Czy warto pomagać? Takie pytanie zadajemy sobie często w momencie informacji o jakieś akcji, której celem jest zbiórka na cele dobroczynne. Na pomoc dla osób indywidualnych, a także dla całego społeczeństwa lub danej grupy ludzi.

Ostatnio poraz kolejny w Polsce, odbywała się zbiórka pieniędzy dla chorych dzieci. W tym roku dla wcześniaków, aby ratować ich życie. Jest to bardzo szczytny cel, ponieważ ratowanie życia powinno być priorytetem w życiu każdego chrześcijanina. Powinniśmy ratować, a nie zabijać. Jednak zastanawia ogrom pomocy i kwota, która z roku na rok była wyższa, od ubiegłorocznej. Ludzie coraz częściej otwierali swoje portfele z chęcią niesienia pomocy potrzebującym.

Jednak czy tak jak w przypadku jakiejkolwiek innej zbiórki, gdzie badamy czy, oby na pewno zebrana kwota trafi do potrzebującego, czy fundacja która ją zbiera jest uczciwa, czy można zaufać ludziom, którzy w imieniu kogoś innego zbierają pieniądze. Zawsze zadajemy sobie takie pytania. Zawsze staramy się weryfikować. Jednak nie w jednym przypadku. Nie w przypadku zbiórki styczniowej.
Musimy zadać sobie powyższe pytania, czy i w tym przypadku przestrzegany zasad i reguł jakimi się kierujemy w przypadku innych zbiórek pieniędzy?

Weryfikacja

Trzeba przyznać, że ratowanie dzieci jest szczytnym celem, tym bardziej noworodków, bo kto jak nie dorosły człowiek upomni się i wspomoże tych, którzy sami o siebie nie mogą zadbać. Sami nie mogą się upomnieć.
Jednak powstaje tu pewna sprzeczność, ponieważ celem często jest ratowanie chorych dzieci, u których wykryto wady, które są chore jeszcze w łonie matki i często rodzą się przedwcześnie. Z drugiej strony te same osoby, ta sama organizacja bierze udział w „Czarnym proteście” i jest zwolennikiem aborcji. Aborcji która w przypadku dziecko chorych, dokonywana jest często w 7-8 miesiącu życia, gdy dziecko jest wstanie samodzielnie funkcjonować. Samodzielnie oddychać i ssać mleko matki. Takie dzieci skazuje się na śmierć, a morderców popiera fundacja, która zbiera pieniądze na chore dzieci.
Powstaje zatem pytanie, jeśli fundacja zbiera pieniądze na chore dzieci, i jednocześnie jest za zabijaniem takich dzieci, to gdzie ostatecznie trafiają pieniądze?

Dlaczego wrzucamy?

Można powiedzieć, że jakaś część społeczeństwa wrzuca pieniążki do puszek, z powodu chęci pomocy.
Jednak są jeszcze dwie inne grupy społeczne

  • Grupa ludzi, która zagłusza własne sumienia. Uważa ona, że wrzucając kilka złotych do puszki poczuje się w ten sposób lepiej, a jej sumienie nie będzie już tak głośno wołać. Jest to umiejętne zagłuszanie własnego sumienia i uspokojenia – że jednak coś dobrego zrobiłem, więc nie jestem taki zły. Identyczne odczucia czy motywację w wierze widzimy u ludzi, którzy wierzą w czyściec. Nie jestem na tyle zły, aby iść do piekła, więc czyściec mam gwarantowany.
  • Grupa ludzi powiązanych politycznie i identyfikująca się z pewnych ruchem czy strona polityczną. Niestety, często wspieramy coś lub kogoś, kto jest przeciwny naszym konkurentom czy wrogom politycznym. Stąd też zauważyłem, że duża rzesza moich znajomych będąca przeciwną obecnej władzy, w tym roku bardzo gorąco zaangażowała się do powielania informacji nt samej zbiórki i memów, gdzie po jednej stronie stawiało się pewnego księdza z Torunia, a po drugiej organizatora zbiórki, sugerując – kto więcej pomógł.

Dziwne zachowanie chrześcijan

Pan Jezus nakazuje nam pomagać najuboższym. Nakazuje nam pomagać potrzebującym.

13 Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. 14 A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

Ewangelia Łukasza 14,13-14

14 i jak mimo próby, na jaką moje niedomaganie cielesne was wystawiło, nie wzgardziliście mną ani nie odtrąciliście, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak samego Chrystusa Jezusa.

List do Galacjan 4,14

40 A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Ewangelia Mateusza 25,40

Jednak czy mamy robić to bezmyślnie?
Czy mamy iść na kompromisy?
Można to przyrównać do ekumenii, gdzie protestanci spotykają się z katolikami na wspólnym uwielbieniu czy modlitwie. Jednak czy jest to dobre? To jest rozwadnianie prawdy ewangelii. Nie można iść na kompromis w imię wzajemnego poszanowania i relacji, która się często zwie „miłością braterską”
Nie można dawać pieniądze, komuś kto propaguje aborcję i eutanazję. Eutanazję także, a warto wspomnieć że jedna z poprzednich zbiorek była z myślą o seniorach.
Mamy zatem całkowitą sprzeczność.
Jeśli chrześcijanin wspiera takie działania, to musi mieć świadomość, że wspiera kampanię wizerunkową pewnej grupy ludzi, która wykorzystuje czas antenowy, aby propagować inną religię (sektę Krischny), propaguje wolność seksualną, propaguje mordowanie dzieci, propaguje eutanazje. Warto się zastanowić czy tego oczekuje od nas CHRYSTUS.