Dziś słyszę: Nie wolno oceniać Ci katolików, nie wolno oceniać Ci protestantów, zielonoświątkowców, baptystów, nie wolno oceniać Ci Świadków Jehowy.

Poprawność polityczna wśród wierzących i ludzi uznających się za wierzących jest tak ogromna, jak poprawność, która rządzi światem.

Nie mów nikomu o grzechu. Nie mów jej czy jemu, że jego czy jej dzieci żyją w grzechu. Nie mów ojcu czy matce, że klękają czy modlą się do pogańskiego bóstwa, nie mów nikomu nic co może go zranić. Kościół ma dziś być wygodnym miejscem, ma być miejscem gdzie najchętniej ludzie przyjdą i odbija swoją kartę obecności. A ty z mównicy masz się zamknąć i mówić nam kazania miłe dla naszych uszu. Nie mów nam o pokucie, nie mów o żalu za grzechy. Masz tak po prosty wejść i mówić nam to co chcemy usłyszeć.

Paul Washer po kazaniu jakie wygłosił w 2002r już więcej nie został zaproszony przez tych, którzy organizowali te konferencje. Cały czas o tym wspominał w czasie głoszenia. Z czym się spotka, co go czeka, a mimo to powiedział ludziom następujące prawdy:

  1. Nie jesteś chrześcijaninem bo nosisz koszulkę ze swoim idolem czy cytatem z Pisma
  2. Nie jesteś chrześcijaninem bo jeździsz na koncerty chrześcijańskie
  3. Nie jesteś chrześcijaninem bo jesteś na konferencji
  4. Nie jesteś chrześcijaninem bo kiedyś wyznałeś swoją wiarę w Chrystusa
  5. Nie jesteś chrześcijaninem bo ktoś ci tak kiedyś powiedział

Nic z tych rzeczy nie mówi o tym, że jesteś prawdziwie wierzącym. Powiedz to dziś ludziom.

Sam usłyszałem że głosząc takie rzeczy jestem pyszny, arogancki, oceniam innych, wywyższam siebie. Smutne że ludzie nie rozumieją przesłania ewangelii. Nie rozumieją że naszym zadaniem jest nawoływanie ludzi do pokuty i żalu za grzechy. My nie głosimy miłego Jezusa który kocha każdego i na kolanach prosi abyś Go przyjął do serca.

My głosimy Jezusa sprawiedliwego, głosimy króla który ma władzę, ma moc, jest silny. Jezus z Objawienia Jana to nie Jezus, na którego się pluje, którego się bije, wyzywa i szydzi z Niego. To Jezus który przychodzi w chwale. Potężny Bóg który osadzi bez trwogi i żalu tych, którzy nie są Jego. Ale to nie jest dziś popularne. To sie nie przyjmie. Nie mow do nas takim tonem, nie mów nam tej prawdy. My chcemy naszego Jezusa, który nas kocha. To wystarczy. Bóg jest miłością, jak wiec może nas karcić? Właśnie dlatego, że Bóg jest miłością to jest sprawiedliwy. Jeżeli jest sprawiedliwy to będzie sądził sprawiedliwie. Tzn że będą kary i nagrody. Bedzie życie wieczne i wieczne potępienie. Paul Washer w tym kazaniu, bardzo często powołuje się na południowych baptystów, jako obraz społeczności jaka od dawna trwa przy niezmienionym Słowie Bożym. Całkowicie odrzucając naciski od strony świata czy innych denominacji. Są zakorzenieni w Słowie tak bardzo, że uchodzą za wzór dla innych którzy szukają prawdy. Tak było w 2002r

W 2015r Południowa Konwencja Baptystów zmieniła zdanie odnośnie „daru” języków spotykanych w społecznościach charyzmatyczny. Czytamy, że zostało to podyktowane wg serwisu Charisma, rosnąca siłą kościołów pentekostalnych w Afryce, Azji i Ameryce Poludniowej, gdzie baptyści RYWALIZUJĄ o nawróconych i gdzie nowi chrześcijanie entuzjastycznie przyjmują tę praktykę. To co było znane ze swojej czystości interpretowania i zachowywania Słowa, nagle zostało zmiękczone z powodów czysto cielesnych. Liczby wzięły górę, popularność wzięła górę, rywalizacja wzięła górę.

Paul Washer jak sam podkreśla, bardzo rzadko głosi w Stanach. Bardzo rzadko jest zapraszany na różne konferencje. Tak naprawdę pastorzy i liderzy wolą unikać mówców tego typu, którzy zamiast opowiedzieć piękna historię zakończoną happy endem, powiedzą prawdę o rozwodnieniu nauki, fałszywym chrześcijaństwie czy zatraceniu większości z nas. Prawda bedzie prześladowana do samego końca. Do samego końca bedzie walka. Zamiast argumentów biblijnych, bedzie sie brało argumenty czysto ludzkie.

Nie bedzie dyskusji czy debaty nad Słowem. Będzie pytanie: „Co jeżeli ludzie odejdą? Co jeżeli im to pokażemy, a oni sie obrażą? Co w momencie jak zostanie nas garstka?” Liczby i statystyki stały sie dziś dla chrześcijan wykładnią tego co jest słuszne i prawdziwe. Niestety ale tak bedzie i w takim kierunku zmierza dzisiejsze chrześcijaństwo. Opierające się o rywalizację. Bez samozaparcia. Gdybym miał zostać na końcu sam, a Słowo które głoszą zgodnie ze Słowem Bożym, nauczaniem mojego Pana i Apostołów, bedzie odrzucane, bedzie rozwadniane w imię statystyk i relacji, bedzie gorszyć, będą mi stawiane zarzuty że dzielę, że sieje nienawiść, że się wywyższam, będą ze mnie szydzic, wyrzucą mnie z kościół, wyrzucą mnie ze społeczności, odbiorą mi wszystko, wszyscy mnie opuszczą, to – Panie daj mi siłę i nie pozwól abym kiedykolwiek się Ciebie zaparł, zaparł sie Twojego Słowo, w imię innego człowieka, innych ludzi.

Dziś zgodnie z własnym sumieniem, ze Słowem Bożym w ręku i wyrytym prawem na sercu oświadczam wszystkim: Nie ukleknę.